Gabrielle Cheyenne, fanka, która stała się bohaterką viralowego nagrania po koncercie Ushera, zabrała głos w sprawie swojego zachowania na scenie. Kobieta przyznała, że podczas wydarzenia liczyła przede wszystkim na występ Chrisa Browna, a jej reakcja wyglądałaby zupełnie inaczej, gdyby to właśnie on zaprosił ją na scenę.
Sytuacja wydarzyła się podczas wspólnej trasy koncertowej Ushera i Chrisa Browna. Gabrielle została wybrana przez Ushera do udziału w specjalnym, pełnym emocji segmencie koncertu, jednak jej reakcja nie spodobała się artyście.
Fanka przyznała, że bardziej ceni Chrisa Browna
Po koncercie Gabrielle wyjaśniła, że jest większą fanką Chrisa Browna niż Ushera. Jak stwierdziła, gdyby to Chris Brown zaprosił ją na scenę, jej zachowanie byłoby zupełnie inne.
„Chciałam Chrisa” – przyznała Gabrielle, tłumacząc, że właśnie na jego występ czekała najbardziej.
Kobieta dodała, że gdyby od początku wiedziała, że niespodzianka podczas koncertu będzie związana z Usherem, prawdopodobnie nie zdecydowałaby się nawet na przeniesienie do strefy VIP.
Usher przerwał udział fanki na scenie
Podczas koncertu Usher zaprosił Gabrielle Cheyenne na scenę w ramach swojego występu z publicznością. Jednak jej reakcja i brak zaangażowania sprawiły, że sytuacja szybko stała się niezręczna.
Nagranie z wydarzenia trafiło do internetu i błyskawicznie zdobyło popularność. Wielu internautów komentowało zachowanie kobiety, a część osób krytykowała ją za brak entuzjazmu wobec jednego z największych gwiazdorów R&B.
Gabrielle odpowiada na krytykę internautów
Fanka odniosła się również do komentarzy osób, które oceniały jej zachowanie. Jej zdaniem część krytyki wynika z zazdrości i niechęci wobec osób, które dostają wyjątkową szansę przeżycia podobnych chwil.
Gabrielle podkreśliła jednak, że nie ma nic przeciwko Usherowi i szanuje jego twórczość. Jej zdaniem różnica polega jedynie na tym, że Chris Brown jest artystą, którego darzy większym podziwem.