CGM

Syn Lil Jona nie żyje. Ujawniono przyczynę śmierci Nathana Smitha

27-letni Nathan Smith, zmarł 6 lutego

2026.03.02

opublikował:

Syn Lil Jona nie żyje. Ujawniono przyczynę śmierci Nathana Smitha

Syn amerykańskiego producenta i rapera Lil Jona, 27-letni Nathan Smith, zmarł 6 lutego 2026 roku. Informacja o jego śmierci wstrząsnęła fanami artysty na całym świecie. Teraz ujawniono oficjalną przyczynę tragedii.

Vito Bambino – Luv tu da max – Torwarr #VitoBambino #LuvTuDaMax

♬ original sound – CGM.PL

Przyczyna śmierci Nathana Smitha

Jak podaje magazyn Billboard, biuro lekarza sądowego hrabstwa Fulton potwierdziło, że przyczyną śmierci było utonięcie. W oświadczeniu wskazano, że doszło do „utonięcia w związku z użyciem psylocybiny”.

Psylocybina to związek chemiczny występujący w niektórych gatunkach grzybów halucynogennych, potocznie nazywanych „magicznymi grzybami”. Substancja ta może powodować zaburzenia percepcji, zniekształcenie obrazu i dźwięku oraz utratę poczucia czasu i przestrzeni. Informacje na temat jej działania publikuje m.in. National Institutes of Health.

Zaginięcie i odnalezienie ciała

Nathan Smith zaginął 3 lutego, a trzy dni później został odnaleziony w pobliżu stawu niedaleko swojego domu. 6 lutego potwierdzono jego śmierć. Dla rodziny były to wyjątkowo trudne tygodnie pełne niepewności i bólu.

19 lutego Lil Jon poinformował w mediach społecznościowych, że jego syn został pochowany pierwszego dnia Ramadanu – 18 lutego. W poruszającym wpisie artysta poprosił o modlitwę za syna i swoją rodzinę.

Kim był Nathan Smith?

Nathan Smith był jedynym synem Lil Jona oraz jego byłej żony Nicole Smith, z którą artysta rozstał się w 2022 roku po 18 latach małżeństwa.

27-latek był muzykiem, podobnie jak jego ojciec. Występował pod pseudonimem DJ Young Slade i ukończył studia na New York University. W trakcie swojej kariery wydał utwór „Move Thru Fire”. To właśnie ten numer Lil Jon wykorzystał jako ścieżkę dźwiękową do wzruszającego wideo-hołdu opublikowanego na Instagramie.

W swoim wpisie artysta opisał syna jako osobę „niezwykle troskliwą, serdeczną, uprzejmą i pełną pasji”. Podkreślił, że jego życie nigdy nie będzie już takie samo.