Nancy Sinatra ostro skomentowała publikację, którą udostępnił były prezydent USA Donald Trump, zawierającą nagranie jej ojca, legendarnego Franka Sinatry wykonującego utwór „My Way”.
Spór o wykorzystanie utworu Franka Sinatry
Na platformie Truth Social Donald Trump opublikował wideo z występem Frank Sinatra bez żadnego kontekstu. Nagranie szybko wywołało dyskusję w mediach i wśród fanów muzyka.
Nancy Sinatra zareagowała bardzo stanowczo, publikując komentarz:
„To jest profanacja”.
Krytyka i reakcje fanów
Artystka udostępniła również wpisy fanów, którzy podkreślali, że jej ojciec nie popierałby działań politycznych Trumpa. Wśród komentarzy pojawiały się opinie, że Frank Sinatra, który zmarł w 1998 roku, miałby negatywny stosunek do obecnego byłego prezydenta USA.
Jeden z cytowanych wpisów brzmiał:
„Trump może lubić Sinatrę, ale Sinatra nie lubiłby Trumpa”
Problem z wykorzystaniem muzyki w polityce
Sprawa wpisuje się w długą historię kontrowersji wokół wykorzystywania muzyki w kampaniach politycznych. Donald Trump był już wcześniej krytykowany przez wielu artystów za używanie ich utworów podczas wieców i wydarzeń publicznych.
W przeszłości sprzeciw wobec wykorzystywania swojej muzyki wyrażali m.in. artyści i zespoły światowej sceny muzycznej.
Nancy Sinatra o prawach i braku kontroli
Nancy Sinatra podkreśliła, że nie ma bezpośredniej możliwości zablokowania takich działań. Zwróciła uwagę, że decyzje w tej sprawie należą głównie do właścicieli praw autorskich i wydawców.
Dziedzictwo Franka Sinatry
Frank Sinatra pozostaje jedną z największych ikon muzyki XX wieku, a jego utwór „My Way” jest symbolem niezależności i artystycznej wolności. Właśnie dlatego jego wykorzystanie w kontekście politycznym regularnie budzi emocje.