Labrinth ponownie odniósł się do swojej decyzji o odejściu z pracy nad ścieżką dźwiękową do serialu Euphoria. Artysta podkreśla, że nie zamierza sprowadzać swojej twórczości do „internetowego fodderu”, czyli krótkotrwałego contentu wykorzystywanego w mediach społecznościowych.
Konflikt z branżą i stanowcze słowa artysty
W ostatnich tygodniach Labrinth wywołał duże poruszenie, publikując emocjonalne wpisy w mediach społecznościowych, w których krytykował przemysł muzyczny oraz współpracę przy serialu Euphoria.
Artysta sugerował, że jego decyzja o wycofaniu się z projektu wynikała z braku zgodności wizji oraz trudnych doświadczeń zawodowych.
„Nie chcę być częścią gry o uwagę”
W kolejnych wypowiedziach Labrinth odniósł się do sposobu, w jaki muzyka funkcjonuje w erze mediów społecznościowych. Zaznaczył, że nie chce wykorzystywać dramatów czy kontrowersji do promowania swojej twórczości.
Labrinth podkreślił, że:
- nie zamierza tworzyć muzyki pod algorytmy
- nie chce zamieniać swojej twórczości w „viralowy produkt”
- zależy mu na autentycznym kontakcie z odbiorcami
Jego słowa wywołały szeroką dyskusję w branży muzycznej na temat presji platform cyfrowych i oczekiwań wobec artystów.
Muzyka, która zdefiniowała „Euphorię”
Labrinth był kluczową postacią odpowiedzialną za brzmienie serialu Euphoria. Jego muzyka stała się jednym z najbardziej rozpoznawalnych elementów produkcji.
Do jego najważniejszych utworów związanych z serialem należą:
- „Still Don’t Know My Name”
- „Formula”
- „Never Felt So Alone” (nominacja Grammy, we współpracy z Billie Eilish)
Ścieżka dźwiękowa Labrintha pomogła zbudować emocjonalny i wizualny styl serialu.
Twórcza relacja z HBO i Samem Levinsonem
Twórca serialu Euphoria, Sam Levinson, wcześniej określał Labrintha jako fundament muzycznej tożsamości produkcji. Mimo kontrowersji podkreślał, że artysta był kluczowym współtwórcą atmosfery serialu.
„Euphoria” sezon 3 – nowy etap historii
Trzeci sezon Euphoria wrócił na ekrany po dłuższej przerwie i przedstawia bohaterów już w dorosłym życiu. Wątki obejmują m.in. problemy prawne Rue, granej przez Zendayę, oraz dalszy rozwój relacji między postaciami.
Brak udziału Labrintha oznacza wyraźną zmianę w warstwie muzycznej serialu, który dotąd był silnie z nim kojarzony.
Artysta kontra przemysł muzyczny
Sprawa Labrintha wpisuje się w szerszy trend napięć między artystami a branżą rozrywkową. Coraz częściej muzycy otwarcie mówią o:
- presji wyników i algorytmów
- konflikcie kreatywności z marketingiem
- zmęczeniu kulturą „viralowych momentów”
Labrinth jasno deklaruje, że chce zachować kontrolę nad swoim procesem twórczym, nawet jeśli oznacza to rezygnację z dużych projektów.