Sean „Diddy” Combs ponownie trafia na nagłówki serwisów informacyjnych. Zaledwie miesiąc przed planowanym procesem, znany raper i producent muzyczny usłyszał kolejne poważne zarzuty. Akt oskarżenia, który liczy aż 64 strony, zawiera m.in. oskarżenia o handel ludźmi, napaść seksualną, wymuszenia oraz utrudnianie działania wymiaru sprawiedliwości.
Zarzuty wobec Diddy’ego – Joseph Manzaro składa oskarżenie
Nowy akt oskarżenia został złożony przez Josepha Manzaro, który twierdzi, że w 2015 roku został zmuszony do udziału w przestępczych działaniach o charakterze seksualnym. Wśród obecnych podczas wydarzeń miały znajdować się światowe gwiazdy, takie jak Beyoncé, Jay-Z oraz LeBron James.
Manzaro zarzuca również, że podano mu substancje psychoaktywne i że stał się ofiarą zorganizowanego procederu wykorzystywania. Według doniesień, jego zeznania mają być kluczowym elementem zbliżającego się procesu.
Reakcja Diddy’ego i jego zespołu prawnego
Prawnicy Seana Combsa zdecydowanie odrzucają oskarżenia, określając je jako bezpodstawne i motywowane chęcią zysku. Według nich, Joseph Manzaro dąży wyłącznie do medialnego rozgłosu i korzyści finansowych.
Rzecznik LeBrona Jamesa oświadczył, że koszykarz nie mógł uczestniczyć w wydarzeniach z 2015 roku, ponieważ w tym czasie przebywał w Cleveland, co podważa wiarygodność zeznań Manzaro.
Tysiące oskarżeń wobec Diddy’ego – sprawa ma charakter zbiorowy
Nie jest to pierwsze oskarżenie wobec Combsa. W październiku 2024 roku media obiegła informacja, że ponad 120 osób oskarżyło Diddy’ego o wykorzystywanie seksualne, w tym jedna osoba, która miała zaledwie 9 lat w czasie zdarzeń. Do dziś łącznie 3200 osób zgłosiło się jako potencjalne ofiary, a sprawa ma charakter międzynarodowy i zbiorowy, obejmując także inne gwiazdy i korporacje.
Proces Diddy’ego rozpocznie się w maju 2025
Rozprawa przeciwko Diddy’emu została zaplanowana na 5 maja 2025 roku. Jeśli sąd uzna rapera za winnego, grożą mu wieloletnie wyroki pozbawienia wolności oraz ogromne odszkodowania finansowe dla ofiar.