CGM

Jay-Z pierwszy raz komentuje pozew o napaść seksualną. „Nawet kiedy robiliśmy najgorsze rzeczy, mieliśmy zasady”

„Prędzej bym umarł, niż zgodził się na ugodę”

2026.03.25

opublikował:

Jay-Z pierwszy raz komentuje pozew o napaść seksualną. „Nawet kiedy robiliśmy najgorsze rzeczy, mieliśmy zasady”

foto: mat. pras.

Jay-Z po raz pierwszy publicznie odniósł się do głośnego pozwu o napaść seksualną, który w ostatnich latach odbił się szerokim echem w mediach. Raper w szczerym wywiadzie przyznał, że była to jedna z najtrudniejszych sytuacji w jego życiu.

Pozew i poważne oskarżenia

Sprawa sięga 2024 roku, kiedy kobieta występująca jako „Jane Doe” oskarżyła Jaya-Z oraz Seana Combsa o napaść seksualną. Według jej relacji zdarzenie miało mieć miejsce podczas afterparty po gali MTV Video Music Awards w 2000 roku, gdy była nieletnia.

Obaj artyści stanowczo zaprzeczyli zarzutom.

Sprawa zakończona w sądzie

Jay-Z szybko podjął działania prawne, zarzucając oskarżycielce oraz jej prawnikowi, Tony Buzbee, zniesławienie i bezpodstawne oskarżenia.

Ostatecznie:

  • pozew został wycofany
  • sąd oddalił sprawę
  • raper oczyścił się z zarzutów

Mimo tego, jak przyznał, cała sytuacja była dla niego ogromnym obciążeniem psychicznym.

„To było naprawdę ciężkie”

W rozmowie artysta nie ukrywał emocji:

„Było ciężko. Naprawdę ciężko. Byłem załamany.”

Podkreślił jednak, że szybka reakcja prawna pozwoliła mu zamknąć ten rozdział.

„Mieliśmy zasady”

Jay-Z odniósł się również do wartości, które – jak twierdzi – wyniósł z młodości:

„Nawet kiedy robiliśmy najgorsze rzeczy, mieliśmy zasady. Była granica: żadnych kobiet, żadnych dzieci.”

Raper zaznaczył, że oskarżenia tego typu są niezwykle poważne i nie powinny być formułowane bez absolutnej pewności.

Stanowcze „nie” dla ugody

Artysta ujawnił także, że mimo możliwości szybszego zakończenia sprawy poprzez ugodę, nigdy jej nie rozważał.

„Nie mogę zgodzić się na ugodę… Prędzej bym umarł.”

Jak podkreślił, był to dla niego kwestia zasad i reputacji.

Cień sprawyDiddy’ego

Choć pozew został oddalony, sprawa była szeroko komentowana także ze względu na kontekst działalności Sean Combs, wokół którego w ostatnich latach narosło wiele kontrowersji i postępowań sądowych.

Wywiad Jay-Z rzuca nowe światło na kulisy sprawy, pokazując, jak duży wpływ miała ona nie tylko na jego wizerunek, ale również życie prywatne i psychikę.