fot. Karol Makurat / @tarakum_photography
Jak podaje Plejada, koncerty Behemotha w Stambule, zaplanowane na 10 i 11 lutego 2026 roku, zostały nagle odwołane decyzją władz miejskich. Powodem miały być naciski prorządowej stacji Akit TV, która oskarżyła polski zespół o „zatruwanie tureckiej młodzieży”. Lider grupy, Adam „Nergal” Darski, nie ukrywa zaskoczenia.
Nagły ban mimo silnej pozycji zespołu w Turcji
Jak podkreśla Nergal, zespół wielokrotnie występował wcześniej w Turcji i cieszy się tam dużym wsparciem fanów. Na koncert w Stambule miało przyjść około dwóch tysięcy osób.
– Ten ban przyszedł do nas z zaskoczenia i nikt się go nie spodziewał – mówi w rozmowie z Plejadą lider Behemotha.
Nic nie wskazywało na to, że wydarzenie może zostać zablokowane. Tym bardziej że grupa nie miała wcześniej problemów z organizacją koncertów w tym regionie.
Akit TV i presja konserwatywnych środowisk
Według medialnych doniesień, do odwołania koncertu przyczyniły się naciski ze strony Akit TV, prorządowej tureckiej stacji telewizyjnej. W jej przekazie zespół Behemoth został przedstawiony jako zagrożenie dla młodych ludzi.
Nergal zwraca uwagę, że to może być element szerszego zjawiska:
– Wygląda na to, że konserwatyzmy biorą górę. Nie tylko w Europie. W Indiach również pojawiają się próby zbanowania naszego koncertu.
Trasa trwa mimo przeszkód
Choć koncert w Turcji nie dojdzie do skutku, międzynarodowa trasa Behemotha w 2026 roku jest kontynuowana. Zespół rusza dalej – najbliższe przystanki to Tajlandia, Japonia, Australia i Chiny.
– Szkoda ludzi, szkoda fanów, ale show musi trwać – podkreśla Nergal.