fot. mat. pras.
D4vd (David Anthony Burke) znalazł się w centrum jednej z najgłośniejszych spraw kryminalnych w świecie muzyki. Jak wynika z najnowszych doniesień, jego wytwórnia Interscope Records miała zakończyć współpracę z artystą jeszcze przed jego aresztowaniem i postawieniem zarzutów.
Wytwórnia zakończyła współpracę w cieniu śledztwa
Według źródeł branżowych, decyzja o rozstaniu z artystą miała zapaść pod koniec ubiegłego roku, gdy policja zaczęła przyglądać się jego roli w sprawie śmierci 14-letniej Celeste Rivas Hernandez.
W tamtym czasie informacja nie została podana do publicznej wiadomości, ponieważ D4vd nie był jeszcze oficjalnie zatrzymany ani oskarżony.
Zarzuty: morderstwo i poważne przestępstwa
Obecnie artysta, znany jako David Anthony Burke, został formalnie oskarżony o morderstwo pierwszego stopnia oraz inne poważne przestępstwa, w tym czyny seksualne wobec osoby nieletniej oraz zbezczeszczenie zwłok.
Śledztwo prowadzi Los Angeles County District Attorney, która wskazuje, że kluczowe znaczenie miały dowody zebrane w trakcie długotrwałej obserwacji podejrzanego.
Teoria prokuratury: „morderstwo świadka”
Prokuratura twierdzi, że ofiara miała być świadkiem relacji między nią a artystą i mogła zagrozić ujawnieniem informacji. Według śledczych, motywem miała być obawa przed utratą kariery muzycznej.
W dokumentach pojawia się również zarzut tzw. „czekania w ukryciu” (lying in wait), co oznacza działanie z premedytacją.
Makabryczne odkrycie
Ciało Celeste Rivas Hernandez zostało odnalezione w zaawansowanym stanie rozkładu w bagażniku samochodu marki Tesla należącego do artysty. Szczątki znajdowały się w kilku torbach, co dodatkowo wzmocniło powagę zarzutów.
Sprawą zajmuje się również Los Angeles Police Department.
Upadek kariery i konsekwencje
Według doniesień medialnych, D4vd został wcześniej usunięty z platform i materiałów promocyjnych wytwórni. Jego kariera została praktycznie wstrzymana jeszcze zanim doszło do oficjalnego aktu oskarżenia.