Azealia Banks złożyła wniosek o tymczasowy zakaz zbliżania wobec swojego byłego menedżera Jeffa Kwatinetza. Raperka twierdzi, że przez wiele lat miała doświadczać z jego strony przemocy psychicznej i emocjonalnej, a także prób kontroli dotyczących jej życia prywatnego oraz kariery muzycznej.
W dokumentach sądowych artystka opisała relację z Kwatinetzem jako bardzo bliską i intymną. Według jej zeznań były menedżer miał wykorzystywać tę relację do wywierania wpływu na jej decyzje zawodowe.
Spór między Azealią Banks a Jeffem Kwatinetzem trwa od lat
Konflikt pomiędzy Azealią Banks a Jeffem Kwatinetzem ma swoją historię sięgającą kilku lat. Były menedżer pozwał raperkę w 2020 roku, zarzucając jej między innymi zniesławienie, nękanie, naruszenie prywatności oraz wymuszenie cywilne.
Banks zaprzeczyła tym oskarżeniom i sama złożyła pozew wzajemny, jednak jej roszczenia zostały oddalone. Sprawa dotycząca pozwu Kwatinetza nadal pozostaje przed sądem.
Prawnik byłego menedżera stwierdził, że najnowszy wniosek Banks jest kolejną próbą uniknięcia odpowiedzialności za wcześniejsze działania, za które – według jego strony – artystka została uznana za odpowiedzialną.
Zarzuty dotyczące polisy ubezpieczeniowej
Jednym z głównych elementów najnowszego wniosku Azealii Banks jest sprawa polisy na życie. Raperka twierdzi, że w 2014 roku Jeff Kwatinetz miał nakłonić ją do podpisania dokumentów dotyczących ubezpieczenia, gdy była pod wpływem alkoholu.
Według Banks dokumenty nie zostały wcześniej dokładnie omówione z prawnikiem, a ona sama nie miała pewności, czy jej przedstawiciel prawny wiedział o całej sytuacji.
Artystka domaga się wyjaśnienia, czy polisa nadal obowiązuje oraz kto jest jej beneficjentem.
Raperka twierdzi, że była monitorowana
W swoim wniosku Azealia Banks oskarżyła również byłego menedżera o zatrudnienie prywatnej firmy ochroniarskiej, która miała ją obserwować i zbierać informacje na jej temat.
Raperka twierdzi, że w różnych miejscach zamieszkania zauważała nieoznakowane samochody, a także podejrzane działania związane z monitorowaniem jej otoczenia. Według jej zeznań Kwatinetz miał również bezpodstawnie oskarżać ją o próbę włamania do jego domu.
Były menedżer odpiera zarzuty
Adwokat Jeffa Kwatinetza stanowczo odrzucił zarzuty przedstawione przez Azealię Banks. Według niego najnowszy wniosek jest „desperackim” działaniem osoby, która wcześniej miała zostać uznana za odpowiedzialną za naruszenia wobec jego klienta.
Prawnik podkreślił, że Banks miała możliwość przedstawienia swoich zarzutów w ramach wcześniejszego procesu, jednak jej roszczenia zostały oddalone.
Sprawa Azealii Banks i Jeffa Kwatinetza nadal trwa
Azealia Banks zwróciła się do sądu o zakaz kontaktu i zbliżania się nie tylko wobec niej, ale również wobec członków jej rodziny. Poprosiła także o zakaz monitorowania jej osoby oraz możliwość udziału w przyszłych rozprawach w formie zdalnej.
Raperka zaznaczyła, że nie oskarża byłego menedżera o przemoc fizyczną, lecz wskazuje na wieloletnią presję psychiczną, kontrolę oraz działania, które miały negatywnie wpływać na jej życie osobiste i zawodowe.
Sprawa pozostaje w toku, a obie strony przedstawiają odmienne wersje wydarzeń.