Katy Perry ponownie znalazła się w centrum głośnej sprawy sądowej. Tym razem chodzi o wieloletni spór dotyczący zakupu luksusowej rezydencji w Santa Barbara, który zakończył się wygraną artystki w sądzie. Jednak konflikt nie został jeszcze definitywnie zamknięty – strona piosenkarki domaga się teraz zwrotu kosztów prawnych w wysokości ponad 5 milionów dolarów.
Spór o rezydencję w Santa Barbara
Sprawa dotyczyła zakupu luksusowej posiadłości, którą Katy Perry nabyła kilka lat temu. Sprzedający, Carl Westcott, próbował wycofać się z transakcji, twierdząc, że w momencie podpisywania umowy znajdował się pod wpływem silnych leków przeciwbólowych po operacji.
Sąd jednak nie przychylił się do jego argumentów i uznał, że umowa sprzedaży jest ważna. W efekcie Westcott został zobowiązany do przekazania nieruchomości artystce.
Żądanie zwrotu kosztów prawnych
Po zakończeniu procesu prawnicy związani z menedżmentem Katy Perry wystąpili do sądu z wnioskiem o zasądzenie od Carla Westcotta ponad 5 milionów dolarów kosztów prawnych.
W dokumentach sądowych wskazano, że koszty te obejmowały wieloletnie przygotowania do procesu, analizę dokumentacji medycznej sprzedającego oraz udział w licznych przesłuchaniach i rozprawach.
Długa batalia sądowa
Spór między stronami trwał od 2020 roku i obejmował wiele etapów postępowania — od prób unieważnienia umowy, przez postępowania dowodowe, aż po właściwy proces sądowy.
W trakcie sprawy obie strony przedstawiały szczegółowe argumenty dotyczące stanu zdrowia sprzedającego oraz warunków zawarcia transakcji.
Kim jest Carl Westcott?
Carl Westcott to przedsiębiorca i inwestor, który przez lata prowadził działalność biznesową w Stanach Zjednoczonych. W tej sprawie jego głównym argumentem była kwestia stanu zdrowia i wpływu leków na moment podpisania umowy sprzedaży.
Sąd jednak uznał, że nie ma wystarczających podstaw, by unieważnić transakcję.