Norbi, autor kultowego hitu „Dziewczyny są gorące”, po raz kolejny szczerze opowiedział o swoim uzależnieniu od hazardu. W programie „Portret”, prowadzonym przez Michała Dziedzica, muzyk wyznał, że nałóg doprowadził go nie tylko do ogromnych strat finansowych, ale także do skrajnego upokorzenia.
Miliony przegrane w kasynach
W rozmowie Norbi przyznał, że przez lata przegrał w kasynach około 7 milionów złotych. Hazard całkowicie zdominował jego życie zawodowe i prywatne, wpływając na podejmowane decyzje oraz relacje z ludźmi.
Muzyk nie ukrywał, że w pewnym momencie liczyło się tylko jedno – zdobycie pieniędzy na kolejną grę.
Szokujące wyznanie o lichwiarzu
Najbardziej poruszającym fragmentem rozmowy było wspomnienie wizyty u lichwiarza, który – jak wyznał Norbi – kazał mu szczekać na czworaka jak pies. Artysta przyznał, że w stanie uzależnienia nie istniała żadna granica upokorzenia.
– Hazardzista jest jak szmata. Jeszcze alkohol, ludzie… Moim zdaniem nie ma granicy upokorzenia – wyznał szczerze w programie.
„Brałem wszystkie kontrakty, jakie szły”
Norbi tłumaczył, że zgadzał się na każdą możliwą propozycję zawodową, niezależnie od jej jakości czy prestiżu. Reklamy, słabe koncerty, nieatrakcyjne projekty – wszystko było dobre, jeśli tylko dawało pieniądze na grę.
– Dlaczego brałem wszystkie kontrakty, jakie szły? Żeby mieć na grę – powiedział bez ogródek.