CGM

Boosie Badazz ostro atakuje współpracownika. Raper walczy o 300 tysięcy dolarów w sądzie

Sprawa dotyczy ułaskawienia prezydenckiego

2026.07.15

opublikował:

Boosie Badazz Yt 2025

Boosie Badazz nie zamierza odpuszczać w głośnym sporze dotyczącym ułaskawienia prezydenckiego. Raper publicznie zaatakował jednego z mężczyzn, których pozwał, zarzucając mu kłamstwa i próbę wyłudzenia pieniędzy. Sprawa dotyczy setek tysięcy dolarów, które artysta miał zapłacić za pomoc w uzyskaniu ułaskawienia od Donalda Trumpa.

Boosie Badazz oskarża o oszustwo

W mediach społecznościowych Boosie Badazz opublikował emocjonalny wpis, w którym uderzył w Jacka Burkmana. Raper zarzuca mu składanie fałszywych obietnic oraz wprowadzanie go w błąd podczas rozmów dotyczących rzekomego ułaskawienia.

Artysta twierdzi, że przez wiele miesięcy czekał na zwrot pieniędzy i dawał drugiej stronie czas na rozwiązanie sprawy. Ostatecznie zdecydował się skierować pozew do sądu federalnego.

Spór dotyczy 600 tysięcy dolarów

Według pozwu Boosie Badazz przekazał Jackowi Burkmanowi oraz Jacobowi Wohlowi łącznie 600 tysięcy dolarów. Mężczyźni mieli zapewniać rapera, że posiadają wpływy umożliwiające uzyskanie ułaskawienia od ówczesnego prezydenta Donalda Trumpa.

Boosie twierdzi, że zapewniano go o bezpośrednich kontaktach z Trumpem oraz przekonywano, że procedura zakończy się sukcesem. Ostatecznie do ułaskawienia jednak nie doszło.

Raper domaga się zwrotu części pieniędzy

W pozwie Boosie Badazz domaga się odzyskania 300 tysięcy dolarów. Według niego umowa przewidywała zapis, zgodnie z którym połowa wynagrodzenia miała zostać zwrócona, jeśli nie uda się doprowadzić do ułaskawienia.

Jack Burkman stanowczo zaprzecza tym twierdzeniom. Utrzymuje, że zapis, na który powołuje się raper, nigdy nie został zaakceptowany przez strony i nie obowiązywał.

Emocjonalny wpis Boosie Badazza

Raper nie ukrywa swojej frustracji. W opublikowanym wpisie oskarżył Burkmana o składanie fałszywych obietnic i przekonywanie go, że decyzja o ułaskawieniu została już podpisana przez Donalda Trumpa.

Boosie twierdzi również, że był zapewniany o bezpośrednich rozmowach z byłym prezydentem Stanów Zjednoczonych, co miało utwierdzić go w przekonaniu, że cała procedura zakończy się sukcesem.

Sprawa trafi do sądu federalnego

Konflikt między Boosie Badazzem a Jackiem Burkmanem oraz Jacobem Wohlem będzie rozstrzygany przed sądem federalnym. To właśnie tam zapadnie decyzja, czy raper ma prawo domagać się zwrotu części wpłaconych środków.

Na razie strony pozostają przy swoich stanowiskach. Boosie utrzymuje, że został oszukany, natomiast Burkman przekonuje, że roszczenia artysty są bezpodstawne.