Występ Fugees podczas festiwalu Diaspora Calling! w Milton Keynes miał być jednym z najważniejszych momentów wydarzenia. Lauryn Hill i Wyclef Jean ponownie pojawili się razem na scenie, jednak ich koncert został niespodziewanie przerwany. Powodem były ograniczenia licencyjne, które wymagały zakończenia imprezy o godzinie 23:00. Fani nie kryli rozczarowania i w mediach społecznościowych ostro skrytykowali organizację wydarzenia.
Lauryn Hill i Wyclef Jean ponownie razem na scenie
Fugees wystąpili w piątek, 7 sierpnia, podczas festiwalu Diaspora Calling! organizowanego przez Lauryn Hill w Milton Keynes National Bowl. Na scenie pojawili się Lauryn Hill i Wyclef Jean, a wydarzenie uzupełnili między innymi Erykah Badu, Giggs oraz synowie Hill – YG Marley i Zion Marley, będący wnukami legendy reggae Boba Marleya.
Powrót Lauryn Hill i Wyclefa Jeana na wspólną scenę wzbudził ogromne zainteresowanie publiczności. Fani Fugees liczyli na wyjątkowy koncert, szczególnie że grupa ma na koncie jeden z najważniejszych albumów w historii hip-hopu – „The Score”.
Szybko okazało się jednak, że występ nie przebiegnie zgodnie z planem.
Koncert Fugees zakończył się nagle
Lauryn Hill i Wyclef Jean pojawili się na scenie około godziny 22:00 czasu brytyjskiego. Problem w tym, że organizatorzy musieli zakończyć wydarzenie dokładnie godzinę później.
Powodem były warunki licencyjne, które nie pozwalały na kontynuowanie koncertu po godzinie 23:00.
Według planowanej setlisty występ Fugees miał trwać około dwóch godzin. W programie przewidziano również gościnne występy Tiwy Savage, Gunny i Little Simz.
Ostatecznie publiczność nie doczekała się pełnego koncertu. W pewnym momencie mikrofony artystów zostały wyłączone, gdy próbowali jeszcze zwrócić się do publiczności.
Na jednym z wielkich ekranów pojawił się komunikat informujący widzów, że koncert musi zostać zakończony ze względu na ograniczenia wynikające z licencji.
Wyclef Jean: „Dopiero zaczynaliśmy”
Wyclef Jean nie ukrywał rozczarowania sposobem, w jaki zakończył się występ. Muzyk przyznał, że wraz z Lauryn Hill dopiero zaczynali koncert, kiedy musieli zejść ze sceny.
Jesteśmy naprawdę smutni z powodu tego, jak to się skończyło. Dopiero zaczynaliśmy, więc mamy nadzieję, że będziemy mogli to kontynuować w przyszłym roku – powiedział Jean.
Artysta podkreślił również, że festiwal miał być przede wszystkim wydarzeniem jednoczącym ludzi z różnych części diaspory.
Wyclef Jean zwrócił uwagę na energię publiczności i znaczenie wspólnego świętowania muzyki w czasach, gdy społeczeństwo jest mocno podzielone.
Fani ostro skrytykowali organizację festiwalu
Nagłe zakończenie koncertu wywołało ogromne emocje wśród uczestników. W mediach społecznościowych pojawiło się wiele krytycznych komentarzy dotyczących zarówno organizacji festiwalu, jak i samego występu Lauryn Hill.
Część fanów podkreślała, że wydarzenie miało być szczególne ze względu na rocznicę albumu „The Score”. Ich zdaniem publiczność dostała zdecydowanie mniej, niż oczekiwała.
Pojawiły się również zarzuty dotyczące długich przerw, krótkiego występu Lauryn Hill oraz problemów z jakością dźwięku.
Niektórzy uczestnicy byli szczególnie rozczarowani faktem, że mikrofony zostały wyłączone w trakcie występu Fugees. Dla wielu osób był to wyjątkowo frustrujący sposób zakończenia koncertu.
„Zepsuło mi to całe doświadczenie”
W komentarzach fanów pojawiały się bardzo mocne opinie. Jedna z osób określiła zakończenie koncertu jako absurdalne i stwierdziła, że całkowicie zepsuło jej doświadczenie.
Inni uczestnicy zwracali uwagę, że spodziewali się znacznie dłuższego występu Fugees oraz większej liczby utworów z „The Score”.
Krytyka dotyczyła także występu Lauryn Hill. Fani narzekali między innymi na problemy z nagłośnieniem, długie przerwy i sposób wykonywania przez artystkę nowych wersji znanych utworów.
Nie zabrakło również głosów krytycznych wobec organizatorów. Część uczestników uważała, że ograniczenia dotyczące godziny zakończenia koncertu powinny zostać odpowiednio uwzględnione w harmonogramie.
Fugees mają za sobą burzliwą historię
Fugees, w skład których poza Lauryn Hill i Wyclefem Jeanem wchodził również Pras Michel, odnieśli ogromny sukces w latach 90. Grupa wydała zaledwie dwa albumy studyjne – „Blunted on Reality” z 1994 roku oraz kultowy „The Score” z 1996 roku.
Zespół rozpadł się w 1997 roku i od tamtej pory nie wydał kolejnego albumu.
Muzycy na krótko reaktywowali grupę w latach 2004-2006, a w 2021 roku ponownie połączyli siły z okazji trasy związanej z 25. rocznicą wydania „The Score”.
Planowana trasa po Stanach Zjednoczonych w 2024 roku została jednak odwołana. Niedługo później Pras pozwał Lauryn Hill, oskarżając ją między innymi o sabotowanie trasy. Hill stanowczo odrzuciła zarzuty i określiła pozew jako bezpodstawny.
Czy Fugees nagrają nową muzykę?
Mimo problemów, Lauryn Hill i Wyclef Jean w ostatnich latach kilkakrotnie występowali razem. Pojawili się między innymi podczas uroczystości upamiętniającej Robertę Flack, a Jean dołączał również do Hill podczas jej koncertów.
Fani mogą mieć jeszcze jeden powód do nadziei. W niedawnym wywiadzie dla BBC muzycy zostali zapytani o możliwość powstania nowej muzyki Fugees. Oboje mieli odpowiedzieć, że jest to jak najbardziej możliwe.
Na razie jednak największym tematem pozostaje niespodziewane zakończenie ich występu w Milton Keynes. Dla wielu uczestników Diaspora Calling! długo wyczekiwany powrót Fugees zakończył się zdecydowanie zbyt szybko.