Usher odniósł się do nietypowej teorii, która w ostatnich dniach zaczęła krążyć w internecie. Część fanów zaczęła twierdzić, że podczas wspólnej trasy koncertowej z Chrisem Brownem na scenie pojawia się… klon popularnego wokalisty. Artysta postanowił odpowiedzieć na te rewelacje.
Fani podejrzewają, że Ushera zastępuje klon
Usher i Chris Brown koncertują obecnie w ramach wspólnej trasy „R&B”. Podczas kolejnych występów na scenie pojawia się wielu gości, a liczba osób uczestniczących w koncertowych show najwyraźniej sprawiła, że część fanów zaczęła doszukiwać się drugiego dna.
Po koncercie na MetLife Stadium w New Jersey w mediach społecznościowych zaczęła zdobywać popularność teoria, według której Usher miał zatrudnić swojego sobowtóra, a nawet… klona, który wykonuje za niego część występów.
Spekulacje rozprzestrzeniły się na tyle szeroko, że sam wokalista postanowił się do nich odnieść.
Usher komentuje teorię o klonie
Usher nie potraktował całej sytuacji szczególnie poważnie. Pod jednym z instagramowych wpisów dotyczących teorii napisał:
„Jesteście zabawni… Klon? Nie można mnie sklonować?”
Następnie dodał:
„Jak wy na to wpadliście? AI nie jest aż tak zaawansowane”.
Wokalista najwyraźniej uznał więc całą teorię za żart i postanowił obrócić ją w żartobliwy sposób. Nie jest to zresztą pierwszy raz, gdy Usher reaguje z dystansem na internetowe spekulacje dotyczące jego osoby.
Usher i Chris Brown podbijają scenę
Wspólna trasa Ushera i Chrisa Browna cieszy się dużym zainteresowaniem. Artyści podczas koncertów zapraszają na scenę kolejnych gości, a poszczególne występy często stają się tematem dyskusji w mediach społecznościowych.
„R&B” ma potrwać aż do grudnia. Finałowy koncert zaplanowano na 12 grudnia w Tampie na Florydzie.
Wygląda więc na to, że teoria o klonie Ushera pozostanie jedynie internetowym żartem. Sam artysta nie zamierza jednak przejmować się kolejnymi teoriami fanów i nadal skupia się na koncertach.