Netflix przejął prawa do dokumentu „The Disciple: A Wu-Tang Fable”, który opowiada historię jednego z najbardziej niezwykłych projektów w dziejach hip-hopu. W centrum filmu znajduje się „Once Upon a Time in Shaolin” – 31-utworowy album Wu-Tang Clanu, który powstał tylko w jednym fizycznym egzemplarzu i został sprzedany za 2 mln dolarów.
Netflix pokaże historię „Once Upon a Time in Shaolin”
Dokument „The Disciple: A Wu-Tang Fable” ma trafić na Netflixa 16 października. Reżyserką filmu jest Joanna Natasegara, laureatka Oscara, która pracowała nad projektem przez pięć lat.
Produkcja skupia się na historii holendersko-marokańskiego producenta Cilvaringza, który z czasem trafił do wewnętrznego kręgu Wu-Tang Clanu i odegrał kluczową rolę w stworzeniu „Once Upon a Time in Shaolin”.
Album powstawał przez sześć lat i został wytłoczony w 2014 roku. Zawiera 31 utworów i istnieje wyłącznie w jednym fizycznym egzemplarzu.
Album został sprzedany za 2 mln dolarów
W 2015 roku „Once Upon a Time in Shaolin” trafił na aukcję i został sprzedany za 2 mln dolarów. W tamtym momencie stał się najdroższym dziełem muzycznym sprzedanym w historii.
Pomysł stojący za albumem miał być jednocześnie artystycznym manifestem. Twórcy chcieli zwrócić uwagę na to, jak cyfryzacja i masowy dostęp do muzyki wpłynęły na postrzeganie jej wartości.
W opisie dokumentu podkreślono, że ograniczona dostępność albumu miała być formą protestu i argumentem za tym, że muzyka nadal może funkcjonować jako unikatowe dzieło sztuki.
Martin Shkreli kupił album, a później stracił go na rzecz rządu
Historia albumu szybko stała się znacznie bardziej skomplikowana.
Pierwszym właścicielem „Once Upon a Time in Shaolin” został Martin Shkreli, biznesmen z branży farmaceutycznej. Kupił płytę w 2015 roku.
Po jego skazaniu w 2018 roku za oszustwa związane z papierami wartościowymi album został przejęty przez amerykańskie władze jako część zajętego majątku.
W lipcu 2021 roku Departament Sprawiedliwości USA sprzedał płytę, aby pokryć część zobowiązań Shkreliego.
PleasrDAO zapłaciło za album 4 mln dolarów
Kolejnym właścicielem „Once Upon a Time in Shaolin” zostało PleasrDAO, czyli kolektyw związany z rynkiem kryptowalut i cyfrowych aktywów.
Grupa miała zapłacić za album około 4 mln dolarów. Na tym jednak historia się nie skończyła.
Martin Shkreli w późniejszym czasie miał transmitować fragmenty albumu w internecie, co doprowadziło do kolejnego sporu prawnego z obecnymi właścicielami płyty.
RZA producentem wykonawczym dokumentu
W projekt „The Disciple: A Wu-Tang Fable” bezpośrednio zaangażowany jest RZA. Lider Wu-Tang Clanu pełni funkcję producenta wykonawczego i pojawia się również w samym filmie.
W dokumencie występują także Cilvaringz, Moongod Allah i DJ Sueside.
Produkcja miała swoją premierę podczas Sundance Film Festival 2026 w styczniu. Dopiero później prawa do filmu przejął Netflix.
Historia „Once Upon a Time in Shaolin” od początku wykraczała daleko poza muzykę. Album stał się jednocześnie symbolem dyskusji o własności, cyfrowej dystrybucji, wartości sztuki oraz granicach dostępu do kultury. Teraz cała ta historia zostanie pokazana szerokiej publiczności w formie pełnometrażowego dokumentu.