CGM

Ed Sheeran rozpłakał się na scenie. Muzyk odniósł się zarówno do ataku Hamasu na Izrael, jak i do późniejszych działań Izraela w Gazie

Sheeran krytykuje cenzurowanie artystów przez właścicieli stadionów

2026.09.20

opublikował:

edsheeran filadelfia 2026 ok

Ed Sheeran podczas koncertu w Filadelfii po raz pierwszy tak szeroko odniósł się do burzy, która wybuchła po usunięciu Macklemore’a z „Loop Tour”. Wokalista kilkukrotnie wracał do sprawy w trakcie wieczoru, rozpłakał się, przeprosił fanów i przyznał, że ostatnie dni należały do najtrudniejszych w jego życiu. Jednocześnie przedstawił swoje stanowisko wobec wojny w Gazie i mówił o wolności słowa na koncertach.

„To był jeden z najgorszych tygodni w moim życiu”

Koncert na Lincoln Financial Field w Filadelfii był pierwszym występem Eda Sheerana od czasu usunięcia Macklemore’a z trasy. Artysta jeszcze przed rozpoczęciem pierwszej piosenki zdecydował się zwrócić bezpośrednio do publiczności.

W trakcie wieczoru wracał do sprawy kilka razy. Przyznał, że był to jeden z najgorszych tygodni w jego życiu i zaczął zastanawiać się nie tylko nad dalszym prowadzeniem trasy, ale nawet nad tym, czy nadal chce być artystą.

Sheeran mówił, że przez większość kariery starał się unikać roli politycznego komentatora, ponieważ chciał, aby jego muzyka i koncerty łączyły ludzi, zamiast ich dzielić.

Tym razem uznał jednak, że nie może dłużej milczeć.

Ed Sheeran o Izraelu i Gazie

Sheeran odniósł się zarówno do ataku Hamasu na Izrael z 7 października 2023 roku, jak i do późniejszych działań Izraela w Gazie.

Atak z 7 października nazwał katastrofalnym. Jednocześnie izraelską odpowiedź określił jako „nieuzasadnioną” i „nieproporcjonalną”.

Wokalista mówił również o ogromnej liczbie ofiar cywilnych i śmierci dzieci oraz zwrócił uwagę na sytuację na Zachodnim Brzegu.

Artysta przyznał jednocześnie, że w ostatnich dniach musiał podejmować trudne decyzje i że popełniał błędy.

„Bardzo, bardzo mi przykro” – powiedział fanom.

Bał się reakcji publiczności

Sheeran zdradził również, że przed koncertem nie wiedział, jak zostanie przyjęty przez publiczność w Filadelfii.

Przyznał, że zastanawiał się nawet, czy podczas występu ktoś nie zacznie rzucać w niego przedmiotami. Mimo tych obaw postanowił kontynuować trasę.

Podkreślił, że dotrzymywanie zobowiązań wobec fanów pozostaje dla niego niezwykle ważne.

„Dlatego jestem tutaj dziś wieczorem, sam” – mówił, co spotkało się z głośną reakcją publiczności.

Sheeran krytykuje cenzurowanie artystów przez właścicieli stadionów

Jednym z ważniejszych elementów przemówienia była kwestia wolności wypowiedzi artystów.

Sheeran powiedział, że głęboko niepokoi go pomysł, aby właściciele obiektów mieli wcześniej zatwierdzać treść występów. Zaznaczył, że z podobnymi praktykami spotykał się w różnych częściach świata, ale jego zdaniem nie powinny one mieć miejsca w demokratycznych państwach.

Artysta przekonywał również, że koncerty powinny łączyć ludzi.

„Musimy wrócić do człowieczeństwa i zdać sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy tacy sami” – mówił.

Macklemore wypadł z trasy, pozostali artyści odeszli

Cała sytuacja rozpoczęła się po propalestyńskich wypowiedziach Macklemore’a podczas wcześniejszych koncertów „Loop Tour”. Raper został następnie usunięty z kolejnych występów.

Organizator trasy informował, że część właścicieli stadionów odmówiła organizacji koncertów z udziałem Macklemore’a. Robert Kraft, właściciel New England Patriots i Gillette Stadium, publicznie krytykował wcześniejsze wypowiedzi rapera. Macklemore twierdził natomiast, że to właśnie presja właścicieli obiektów doprowadziła do jego usunięcia.

Po tej decyzji z dalszego udziału w trasie zrezygnowali także inni artyści i członkowie zespołu wspierającego Sheerana.

Nowi muzycy mieli tylko trzy dni na przygotowanie

Sheeran nie zagrał jednak całego koncertu sam.

Na scenie pojawiła się nowa grupa muzyków, która zastąpiła osoby rezygnujące z udziału w trasie. Wśród nich była skrzypaczka Alicia Enstrom, która towarzyszyła Sheeranowi podczas „Galway Girl”.

Artysta zdradził, że nowi muzycy mieli zaledwie trzy dni na nauczenie się materiału.

Mówił, że po odejściu jego znajomych zastanawiał się, jak zachować dotychczasowy kształt koncertu i znaleźć osoby gotowe pojawić się z nim na scenie w czasie, gdy spotykał się z ogromną krytyką.

Podziękował muzykom, którzy zdecydowali się wystąpić u jego boku mimo świadomości, że sami mogą spotkać się z negatywnymi reakcjami.

„W takich sytuacjach dowiadujesz się, kim są twoi przyjaciele”

Pod koniec koncertu Sheeran ponownie nie był w stanie powstrzymać emocji.

Usiadł na krawędzi sceny i rozpłakał się, opowiadając o wydarzeniach ostatniego tygodnia.

„W takich sytuacjach naprawdę dowiadujesz się, kim są twoi przyjaciele” – powiedział.

Artysta twierdził, że wiele osób namawiało go do odwołania trasy, a część ludzi, których znał od wielu lat, zaczęła się od niego odsuwać. Mówił również o poczuciu opuszczenia przez znajomych i osoby ze swojego otoczenia.

Ostatecznie zdecydował jednak, że będzie koncertował dalej.

„Jeśli ta trasa się skończy, miłość nie wygra” – powiedział.

Ed Sheeran przeprosił także rodziców

Co ciekawe, Sheeran przeprosił publiczność również za sam fakt rozpoczęcia koncertu od tak poważnego i politycznego tematu.

Zaznaczył, że zdaje sobie sprawę, iż na widowni znajdowały się dzieci, a ich rodzice przyszli przede wszystkim na koncert, a nie na polityczne przemówienie. Jednocześnie podkreślił, że czuł potrzebę zabrania głosu właśnie tego wieczoru.

Po zakończeniu przemówienia publiczność nagrodziła go oklaskami, a Sheeran rozpoczął muzyczną część koncertu od „Castle on the Hill”.

Wokół Lincoln Financial Field odbył się tego samego wieczoru propalestyński protest związany z usunięciem Macklemore’a z trasy.

 

Wyświetl ten post na Instagramie

 

Post udostępniony przez CGM.PL (@cgm.pl)