Jay-Z wrócił do jednej z najbardziej tragicznych historii hip-hopu – konfliktu Tupaca Shakura i The Notorious B.I.G. Raper, który współpracował z Biggiem i jednocześnie był wielkim fanem twórczości Tupaca, przedstawił własną wersję wydarzeń. Jego zdaniem początkowo był to konflikt między konkretnymi osobami, który z czasem został rozdmuchany do wojny całych wybrzeży.
Jay-Z opowiedział o Tupacu i Biggiem w nowym dokumencie
Temat pojawił się w ośmioodcinkowym dokumencie „JAŸ-Z In 8”, przygotowanym z udziałem Ricka Rubina. Produkcja poświęcona jest najważniejszym momentom kariery Jaya-Z, jego utworom oraz spojrzeniu rapera na historię hip-hopu.
Podczas rozmowy Rubin zapytał go o słynny konflikt między Wschodnim a Zachodnim Wybrzeżem, którego symbolami stali się Tupac Shakur i Biggie Smalls.
Jay-Z zwrócił uwagę, że zanim sytuacja wymknęła się spod kontroli, obaj raperzy byli sobie bliscy.
„Biggie i Tupac spędzali razem czas”
Według wersji przedstawionej przez Jaya-Z Tupac i Biggie byli początkowo przyjaciółmi. Kiedy kariera Tupaca zaczęła nabierać rozpędu, wokół niego miały pojawić się osoby, które wzbudzały niepokój Biggiego.
Big miał ostrzec Tupaca, że zna tych ludzi i nie uważa ich za dobre towarzystwo. Tupac przekazał jednak tę informację właśnie osobom, przed którymi ostrzegał go przyjaciel.
W efekcie to Biggie miał znaleźć się w trudnej sytuacji.
Jay-Z twierdzi, że Big próbował ostrzec Tupaca, ponieważ obawiał się, że może wydarzyć się coś złego. Później, kiedy Tupac został postrzelony w Nowym Jorku, sprawa nabrała zupełnie nowego wymiaru.
Dlaczego Tupac obwinił Biggiego?
Według Jaya-Z Tupac miał wiedzieć, że Biggie wcześniej próbował go ostrzec. Mimo to po strzelaninie miał obwiniać rapera z Brooklynu o to, że dopuścił do ataku na jego terenie.
Jay-Z nie zgadza się z takim sposobem myślenia. Zwrócił uwagę, że Biggie nie kontrolował przecież ulic Nowego Jorku i nie mógł odpowiadać za wszystko, co działo się w mieście.
Jego zdaniem właśnie od tego momentu konflikt zaczął żyć własnym życiem.
Do sprawy włączyły się media, kolejne osoby ze środowiska hip-hopowego i artyści, którzy początkowo nie mieli z nią nic wspólnego. W rezultacie osobisty spór został przedstawiony jako wielka wojna East Coast vs. West Coast.
Biggie nie chciał odpowiadać Tupacowi?
Jay-Z twierdzi również, że Biggie nie chciał angażować się w otwartą wojnę z Tupakiem.
Wyjątkiem pozostaje „Who Shot Ya?”, utwór, który przez lata był interpretowany w kontekście ich konfliktu. Sam Biggie utrzymywał jednak, że numer nie był odpowiedzią na postrzelenie Tupaca.
Jay-Z miał nawet osobiście próbować zapobiec dalszemu podgrzewaniu atmosfery.
Jay-Z poprosił Biggiego o zmianę „Brooklyn’s Finest”
W dokumencie Jay-Z opowiedział również o swoim utworze „Brooklyn’s Finest”, nagranym wspólnie z Biggiem.
Raper zdradził, że poprosił Biggiego o usunięcie jednego z wersów, ponieważ obawiał się, że mógłby on jeszcze bardziej zaostrzyć konflikt między Wschodnim i Zachodnim Wybrzeżem.
Jednocześnie Jay-Z podkreślił swój szacunek dla Tupaca jako artysty. Nie patrzył więc na całą sytuację wyłącznie przez pryzmat swojej znajomości i współpracy z Biggiem.
Konflikt, który przerósł samych raperów
Z perspektywy Jaya-Z historia Tupaca i Biggiego pokazuje, jak konflikt dwóch osób może zostać przejęty przez całe środowisko.
W jego ocenie media oraz osoby niezwiązane bezpośrednio z pierwotnym sporem sprawiły, że sytuacja urosła do znacznie większych rozmiarów.
Przez lata pojawiały się również inne interpretacje tamtych wydarzeń. Część fanów i komentatorów uważa, że rywalizacja miała więcej wspólnego z konfliktem pomiędzy Diddym a Suge Knightem niż bezpośrednią wojną Tupaca i Biggiego.
Prawie trzy dekady później historia nadal pozostaje jednym z najbardziej dyskutowanych i tragicznych rozdziałów w dziejach hip-hopu.