Vivian Campbell poinformował, że ponownie zmaga się z chorobą nowotworową. Gitarzysta Def Leppard, u którego w 2013 roku zdiagnozowano chłoniaka Hodgkina, w styczniu 2025 roku przeszedł przeszczep szpiku od dawcy. Początkowo wydawało się, że terapia przyniosła oczekiwany rezultat, jednak muzyk potwierdził teraz, że nowotwór powrócił.
Vivian Campbell: „Niestety, przeszczep się nie przyjął”
63-letni gitarzysta opowiedział o swoim stanie zdrowia w rozmowie z salwadorską stacją Radio YSKL FM. Campbell przyznał, że przeszczep od dawcy był dla niego koniecznością po znacznym pogorszeniu stanu zdrowia pod koniec 2023 roku.
W styczniu 2025 roku poddał się zabiegowi, a po okresie rekonwalescencji w maju 2026 roku ponownie dołączył do Def Leppard. Miesiąc później informował, że znajduje się w remisji. Teraz sytuacja ponownie się zmieniła.
„Zrobiłem to w styczniu 2025 roku. Przeszedłem przeszczep od dawcy. Niestety, nie przyjął się, więc nowotwór powrócił” – powiedział Campbell.
Muzyk nadal przechodzi leczenie mające pozwolić kontrolować chorobę.
Gitarzystę może czekać kolejny przeszczep
Campbell przyznał, że w przyszłości prawdopodobnie będzie musiał ponownie przejść przeszczep, tym razem od innego dawcy.
„Prawdopodobnie za kilka lat będę musiał przejść kolejny przeszczep od innego dawcy i sprawdzić, czy tym razem uda się mnie wyleczyć” – wyjaśnił.
Gitarzysta podkreślił jednocześnie, że mimo nawrotu choroby nie zamierza rezygnować z pracy ani swoich pasji.
„Nie zwalniam”
Campbell pozostaje aktywny zarówno w Def Leppard, jak i swoim drugim zespole Last In Line. Poza muzyką coraz więcej czasu poświęca również rajdom samochodowym.
Jak wyjaśnił, możliwość dalszej pracy była dla niego niezwykle ważna również podczas najtrudniejszych etapów leczenia.
„Nawet kiedy byłem w naprawdę złym stanie podczas leczenia, fakt, że nadal mogłem pracować, dawał mi coś, dla czego warto żyć. Coś, co sprawia przyjemność, jest pasją i na co można czekać po przebudzeniu” – powiedział.
Muzyk przyznał, że diagnoza jeszcze bardziej zwiększyła jego potrzebę realizowania rzeczy, których zawsze chciał spróbować.
Najtrudniejszy moment przyszedł w 2023 roku
Vivian Campbell choruje na chłoniaka Hodgkina od 2013 roku. Jak przyznał, przez większość tego czasu traktował chorobę jako coś, czym trzeba odpowiednio zarządzać.
Szczególnie trudny okazał się jednak przełom 2023 i 2024 roku.
„Tylko raz czułem, że to może mnie zabić. Zimą 2023 roku naprawdę przestraszyłem się tego, co się działo i jak szybko postępowała choroba” – wspominał.
Wtedy zdał sobie sprawę, że przeszczep od dawcy może być jego jedyną szansą.
Vivian Campbell apeluje do innych chorych
Gitarzysta podkreśla, że nie chce, aby choroba stała się najważniejszym elementem jego życia. Zachęcił również osoby, które usłyszały podobną diagnozę, aby po pierwszym szoku starały się nadal realizować swoje plany.
„Życie jest po to, żeby żyć. Zachęcam wszystkich, żeby dbali o swoje zdrowie. Jeśli macie pecha i usłyszycie diagnozę nowotworową, musicie przezwyciężyć strach. (…) Trzeba znaleźć najlepszy sposób, żeby sobie z tym radzić, i po prostu się nie poddawać” – powiedział.
Campbell dołączył do Def Leppard w 1992 roku, zastępując zmarłego Steve’a Clarka. Wcześniej grał m.in. w Dio i Whitesnake. Pomimo kolejnego etapu walki z chorobą gitarzysta zapewnia, że zamierza nadal koncertować i pozostawać aktywny.