Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl
Sting skończył 75 lat. Jego majątek szacowany jest na 550 mln dolarów
Gordon Matthew Thomas Sumner, znany na całym świecie jako Sting, urodził się 2 października 1951 roku w Wallsend, w północno-wschodniej Anglii.
Dorastał w rodzinie robotniczej, niedaleko stoczni w Newcastle. Choć jego ojciec widział dla niego przyszłość związaną z pracą na morzu, Sting zdecydował się poświęcić muzyce.
Najpierw zdobył światową popularność jako lider The Police, a później rozpoczął niezwykle udaną karierę solową.
Dzięki sprzedaży płyt, koncertom, tantiemom oraz licznym przedsięwzięciom biznesowym stał się jednym z najzamożniejszych brytyjskich muzyków.
Według szacunków serwisu Celebrity Net Worth w 2026 roku majątek artysty wynosi około 550 milionów dolarów. Nie jest to jednak oficjalnie potwierdzona wartość jego aktywów.
Sting sprzedał prawa do swoich przebojów za około 300 mln dolarów
Jedną z największych transakcji w finansowej historii muzyka była sprzedaż praw do katalogu jego utworów.
W 2022 roku Universal Music Publishing Group przejęło prawa do kompozycji Stinga, obejmujące zarówno jego solową twórczość, jak i nagrania z czasów działalności The Police.
W pakiecie znalazły się między innymi takie przeboje jak:
- „Every Breath You Take”
- „Roxanne”
- „Message in a Bottle”
- „Fields of Gold”
- „Englishman in New York”
- „Shape of My Heart”
- „Desert Rose”
Oficjalnej wartości transakcji nie ujawniono, jednak według informacji, na które powoływała się agencja Reuters, umowa miała opiewać na około 300 milionów dolarów.
Winnica w Toskanii i luksusowe nieruchomości. Tak wygląda majątek Stinga
Fortuna artysty nie ogranicza się do przychodów z muzyki.
Sting i jego żona Trudie Styler przez lata inwestowali również w nieruchomości. Jedną z najbardziej znanych jest Il Palagio – XVI-wieczna posiadłość w Toskanii, którą kupili w 1997 roku.
Rozległy teren o powierzchni około 350 hektarów znajduje się w regionie Chianti, niedaleko Florencji.
Para przekształciła wymagającą renowacji posiadłość w działające gospodarstwo z winnicą, gajami oliwnymi, restauracją oraz przestrzenią przeznaczoną dla gości.
Na miejscu produkowane są między innymi wina, oliwa z oliwek i miód. Nazwy części win nawiązują bezpośrednio do muzycznej kariery Stinga. Wśród nich znajdują się „Message in a Bottle”, „Sister Moon” i „Every Little Thing She Does Is Magic”.
Artysta posiadał również nieruchomości w Wielkiej Brytanii i Stanach Zjednoczonych, w tym domy w Londynie, Wiltshire, Lake District, Malibu oraz apartament w Nowym Jorku.
Sting nie zamierza zostawiać dzieciom fortuny. „Musicie pracować”
Mimo zgromadzonego majątku muzyk od lat podkreśla, że jego sześcioro dzieci nie powinno oczekiwać ogromnego spadku.
Już w 2014 roku w rozmowie z „Mail on Sunday” wyjaśniał, że nie zamierza tworzyć dla nich funduszy powierniczych, które pozwoliłyby im żyć bez konieczności podejmowania pracy.
„Z pewnością nie chcę zostawiać im funduszy powierniczych, które będą kulą u nogi” – mówił wówczas Sting.
Artysta podkreślał również, że jego rodzina prowadzi kosztowne życie, a utrzymanie licznych nieruchomości i pracowników wiąże się z dużymi wydatkami.
„Powiedziałem im, że nie zostanie dużo pieniędzy, bo je wydajemy. Muszą pracować. Wszystkie moje dzieci o tym wiedzą” – tłumaczył.
„Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić dziecku, jest powiedzieć mu, że nie musi pracować”
Niedługo przed 75. urodzinami Sting ponownie został zapytany o kwestię dziedziczenia podczas rozmowy w programie „CBS News Sunday Morning”.
Jak się okazało, jego podejście do rodzinnego majątku nie zmieniło się przez ostatnie lata.
Muzyk zaznaczył, że wszystkie jego dzieci zostały wychowane w duchu samodzielności i mają silną etykę pracy.
Przytoczył również słowa, które przez lata kierował do swoich potomków.
„Musicie pracować. Ja wydaję nasze pieniądze. Płacę za waszą edukację. Macie buty na nogach. Idźcie do pracy” – powiedział.
W jego ocenie zagwarantowanie dzieciom życia bez żadnych obowiązków finansowych mogłoby przynieść więcej szkody niż pożytku.
„Najgorszą rzeczą, jaką można zrobić dziecku, jest powiedzieć mu: «Nie musisz pracować»” – stwierdził Sting.
Artysta przekonuje, że jego dzieci nie żyją w oczekiwaniu na pieniądze po jego śmierci.
Zapytany, czy kiedykolwiek prosiły go o dodatkowe wsparcie finansowe, odpowiedział żartobliwie:
„Nie, nie prosto w twarz”.
Wypowiedzi muzyka nie oznaczają jednak, że formalnie wykluczył dzieci z dziedziczenia lub że nie otrzymają żadnego spadku. Sting podkreśla przede wszystkim, że nie chce pozostawić im fortuny pozwalającej na życie bez pracy.
Kim jest sześcioro dzieci Stinga?
Sting jest ojcem sześciorga dzieci z dwóch małżeństw.
Z pierwszą żoną, aktorką Frances Tomelty, doczekał się dwójki potomków:
- Joe Sumnera – muzyka i przedsiębiorcy,
- Fuschii Sumner – aktorki.
Z obecną żoną, Trudie Styler, ma czworo dzieci:
- Mickey Sumner – związaną z branżą filmową,
- Jake’a Sumnera – filmowca i dyrektora kreatywnego,
- Eliot Sumner – osobę rozwijającą karierę muzyczną,
- Giacoma Sumnera – który związał swoją przyszłość z brytyjską policją.
Sting wielokrotnie podkreślał, że jest dumny z zawodowej samodzielności swoich dzieci.