Foto: P. Tarasewicz / CGM.PL
Wini krytykuje polskich raperów. „Aktualnie raperzy legitymizują polityków”
Wini nie ukrywa niezadowolenia z kierunku, w jakim jego zdaniem zmierza część polskiej sceny hip-hopowej.
Podczas udziału w programie „Hear Me Out” został zapytany o współczesny rap antyrządowy. W odpowiedzi stwierdził, że brakuje mu artystów otwarcie krytykujących władzę.
Zwrócił również uwagę na kontakty niektórych raperów z politykami, które ocenia zdecydowanie negatywnie.
„Czy jest teraz jakiś konkretny rap antyrządowy? Aktualnie raperzy legitymizują polityków, więc ich jebać. Raperzy są od jebania polityków” – powiedział Wini.
Jego wypowiedź odnosiła się do roli, jaką – w jego przekonaniu – powinien odgrywać hip-hop w komentowaniu rzeczywistości społecznej i politycznej.
Wini o występie Eldo u Karola Nawrockiego. „To było beznadziejne”
W trakcie rozmowy poruszono również temat Eldo, który w sierpniu wystąpił na dziedzińcu Pałacu Prezydenckiego podczas wydarzenia z okazji pierwszej rocznicy prezydentury Karola Nawrockiego.
Prowadzący zapytał Winiego, czy jego wcześniejsze słowa dotyczyły właśnie tego koncertu.
Muzyk nie pozostawił wątpliwości.
„Oczywiście, że tak. Uważam, że to było beznadziejne. Zdjęcia z prezydentem Nawrockim innych raperów uważam za beznadziejne” – odpowiedział.
Wini zaznaczył tym samym, że jego krytyka nie ogranicza się do jednego wykonawcy. Negatywnie ocenia również sytuacje, w których przedstawiciele polskiego hip-hopu fotografują się z urzędującym prezydentem.
Peja również znalazł się w centrum dyskusji
W ostatnich dniach ponownie zrobiło się głośno o kontaktach Peji z Karolem Nawrockim.
Poznański raper w rozmowie z Bogdanem Rymanowskim opowiedział o spotkaniu, do którego doszło po wysłaniu przez niego listu do prezydenta.
Jak wyjaśniał, zdecydował się na ten krok, ponieważ chciał bezpośrednio przedstawić swoje obawy dotyczące działań Izraela oraz współpracy Polski z tym państwem.
Peja przyznał, że w pewnym momencie uznał publikowanie kolejnych komentarzy w mediach społecznościowych za niewystarczające i postanowił skierować swoje stanowisko do głowy państwa.
Po wysłaniu listu skontaktowała się z nim Kancelaria Prezydenta, a następnie doszło do spotkania.
Raper opowiadał również, że później otrzymywał zaproszenia na kolejne wydarzenia z udziałem Karola Nawrockiego.
To właśnie tego rodzaju kontakty przedstawicieli sceny hip-hopowej z prezydentem stały się przedmiotem krytycznej wypowiedzi Winiego.
Eldo tłumaczył, dlaczego przyjmuje zaproszenia od prezydenta
Warto przypomnieć, że Eldo już wcześniej odnosił się do komentarzy dotyczących jego spotkań z Karolem Nawrockim.
Podczas rozmowy z Bogdanem Rymanowskim zaznaczył, że nie utożsamia udziału w wydarzeniach organizowanych przez głowę państwa z popieraniem konkretnej opcji politycznej.
„Jak dla mnie, nie dzwoni prezydent Karol Nawrocki, tylko dzwoni Rzeczpospolita” – wyjaśniał wówczas raper.
Eldo podkreślał również, że nie zamierza wykorzystywać swojej rozpoznawalności do przekonywania słuchaczy, na kogo powinni głosować.
W jego ocenie przyjęcie zaproszenia od przedstawiciela państwa nie musi oznaczać deklaracji poparcia dla jego poglądów lub działalności politycznej.
Wini wywoła kolejną dyskusję na polskiej scenie rapowej?
Wypowiedź Winiego pokazuje różnicę w podejściu do publicznych kontaktów artystów z przedstawicielami władz.
Z jednej strony Wini uważa, że hip-hop powinien zachowywać krytyczny dystans wobec polityków, i negatywnie ocenia obecność raperów na wydarzeniach z ich udziałem.
Z drugiej Eldo przedstawiał swoje spotkania z prezydentem jako formę szacunku dla urzędu, niezależną od sympatii politycznych. Peja tłumaczył natomiast, że jego kontakt z Karolem Nawrockim rozpoczął się od chęci poruszenia konkretnego problemu dotyczącego polityki zagranicznej.
Na razie Peja i Eldo nie odnieśli się publicznie do najnowszej wypowiedzi Winiego.