CGM

Ujawniono przyczynę śmierci Dolly Parton. Artystka zmagała się z chorobą nowotworową

Dolly Parton zmarła w klinice onkologicznej

2026.08.26

opublikował:

DOLLY PARTON IG 2026

Kilka godzin po informacji o śmierci Dolly Parton jej bliscy i przedstawiciele ujawnili więcej szczegółów dotyczących ostatnich dni życia artystki. Legenda muzyki country zmarła w wieku 80 lat po krótkiej, ale ciężkiej walce z chorobą nowotworową. W ostatnim czasie jej stan miał gwałtownie się pogorszyć, a dodatkowym problemem były poważne powikłania dotyczące układu odpornościowego i nerek.

Dolly Parton zmarła w klinice onkologicznej

Dolly Parton odeszła w otoczeniu najbliższych w Vanderbilt-Ingram Cancer Center w Nashville. Do placówki miała trafić 21 sierpnia.

Początkowo rodzina artystki nie informowała, co było bezpośrednią przyczyną jej śmierci. Kilka godzin później jej otoczenie przekazało jednak, że wokalistka zmagała się z chorobą nowotworową.

Według przekazanych informacji była to krótka, ale ciężka walka, a w ostatnich tygodniach stan zdrowia 80-letniej gwiazdy znacząco się pogorszył.

Pojawiły się poważne powikłania

Chorobie nowotworowej miały towarzyszyć również dodatkowe problemy zdrowotne. Mowa o poważnych powikłaniach związanych z układem odpornościowym oraz nerkami.

To właśnie w ostatnich tygodniach sytuacja miała stać się szczególnie trudna.

Przedstawiciele Dolly Parton pożegnali ją w emocjonalnym oświadczeniu.

„Nasza ukochana Dolly spędziła całe życie i karierę na przynoszeniu ludziom radości, śmiechu, nadziei i prawdy” – przekazano.

Fani od miesięcy zwracali uwagę na jej zdrowie

Stan zdrowia Dolly Parton już od pewnego czasu budził niepokój wśród jej fanów.

Artystka ograniczyła liczbę publicznych wystąpień i wycofała się z części wcześniej planowanych aktywności. Niektóre koncerty zostały również odwołane.

Jeszcze kilka miesięcy wcześniej Parton zapewniała jednak, że jej samopoczucie się poprawia i że dobrze reaguje na leczenie.

„Z każdym dniem czuję się lepiej” – mówiła wtedy.

Artystka dawała do zrozumienia, że nie zamierza całkowicie rezygnować z działalności i nadal chce pozostawać aktywna.

Dolly Parton przeżyła również ogromną osobistą tragedię

Ostatni okres życia wokalistki był trudny nie tylko ze względu na problemy zdrowotne.

W 2025 roku zmarł jej wieloletni mąż Carl Dean. Para spędziła razem niemal 60 lat.

Jego śmierć była dla Dolly Parton ogromnym ciosem. Według osób z jej otoczenia żałoba miała mocno odbić się na jej samopoczuciu w czasie, gdy jednocześnie zmagała się z problemami zdrowotnymi.

Carl Dean przez większość ich wspólnego życia pozostawał poza światem show-biznesu, ale Parton wielokrotnie podkreślała, jak ważną osobą był dla niej prywatnie.

Dolly Parton zmarła w wieku 80 lat

Informacja o śmierci jednej z największych gwiazd w historii muzyki country pojawiła się 25 sierpnia.

Dolly Parton pozostawiła po sobie ogromny katalog utworów, wśród których znajdują się „Jolene”, „9 to 5” czy „I Will Always Love You”. Ten ostatni utwór wiele lat później stał się światowym przebojem również w wykonaniu Whitney Houston.

Przez kilkadziesiąt lat kariery Parton stała się znacznie więcej niż gwiazdą country. Była autorką piosenek, aktorką, bizneswoman i filantropką, a jej wizerunek stał się jednym z najbardziej rozpoznawalnych w amerykańskiej popkulturze.

Bliscy żegnają legendę country

Po śmierci artystki do mediów społecznościowych trafiają kolejne wspomnienia i pożegnania ze świata muzyki.

Jej bliscy podkreślają przede wszystkim ogromną rolę, jaką przez całe życie przywiązywała do dawania ludziom radości i nadziei.

Dolly Parton miała 80 lat.