CGM

Roger Waters ostro do Eda Sheerana po usunięciu Macklemore’a z trasy. „Są tacy ludzie jak Macklemore i takie gnojki jak ty”

"Ed Who?"

2026.09.16

opublikował:

Roger Waters

Foto: @piotr_tarasewicz / @cgm.pl

Roger Waters w mocnych słowach odniósł się do zamieszania wokół trasy Eda Sheerana i usunięcia z niej Macklemore’a po jego wypowiedziach dotyczących Palestyny. Były członek Pink Floyd stanął po stronie rapera i bezpośrednio zaatakował Sheerana, nazywając go „gnojkiem”. Tymczasem z tournée wycofują się kolejni artyści supportujący Brytyjczyka.

Roger Waters uderza w Eda Sheerana

Roger Waters od lat publicznie zabiera głos w sprawie konfliktu izraelsko-palestyńskiego. Teraz muzyk odniósł się również do wydarzeń związanych z trasą „The Loop Tour”.

W krótkim nagraniu zatytułowanym „Ed Who?” zwrócił się bezpośrednio do Eda Sheerana.

„Ed, na tym świecie mamy dwa rodzaje ludzi. Tych dobrych, do których należy raper Macklemore, i prawdziwych gnojków takich jak ty.”

Wypowiedź Watersa jest kolejnym mocnym głosem w dyskusji, która rozpoczęła się po występach Macklemore’a na MetLife Stadium w New Jersey.

Macklemore mówił ze sceny „Free Palestine”

Macklemore podczas koncertu przed Edem Sheeranem mówił o sytuacji Palestyńczyków w Gazie i na Zachodnim Brzegu. Ze sceny użył hasła „Free Palestine” i podkreślał, że jego przekaz dotyczy godności, równości i praw człowieka.

Po jego występach część właścicieli stadionów sprzeciwiła się dalszej obecności rapera na trasie. Ostatecznie poinformowano, że Macklemore nie wystąpi podczas kolejnych zaplanowanych koncertów.

Raper później przekonywał, że Robert Kraft, właściciel New England Patriots związany z Gillette Stadium, miał należeć do osób naciskających na organizatorów. Kraft bronił swojego stanowiska, wskazując m.in. na obawy związane z przekazem Macklemore’a i zarzutami o antysemityzm.

Macklemore odrzuca takie oskarżenia i podkreśla, że jego krytyka polityki Izraela nie jest wymierzona w Żydów.

Ed Sheeran: „To nie była moja decyzja”

Ed Sheeran po kilku dniach milczenia opublikował obszerne oświadczenie. Zapewnił, że to nie on zdecydował o usunięciu Macklemore’a.

„Usunięcie Macklemore’a z trasy było decyzją promotora, nie moją.”

Brytyjski artysta twierdzi, że przez kilka dni prowadził rozmowy z przedstawicielami obiektów, promotorami i aktywistami, próbując znaleźć rozwiązanie, które pozwoliłoby Macklemore’owi pozostać na trasie.

Ostatecznie, jak stwierdził, stanowisko obiektów i promotora było niezmienne.

Sheeran odpowiedział również na zarzuty dotyczące jego publicznej neutralności.

„Nie jestem współwinny.”

Wokalista zaznaczył, że brak publicznego deklarowania własnych poglądów nie oznacza obojętności. Jak wyjaśnił, chce wykorzystywać koncerty jako przestrzeń łączącą ludzi o różnych przekonaniach, a nie jako polityczne forum.

Finneas wycofał się z sześciu koncertów

Sprawa Macklemore’a szybko zaczęła wpływać na skład „The Loop Tour”. Finneas, brat i wieloletni współpracownik Billie Eilish, zrezygnował z sześciu koncertów w Ameryce Południowej, podczas których miał występować przed Sheeranem.

„Artyści nie mogą być uciszani, gdy zabierają głos w obronie uciskanych. Postanowiłem wycofać się z nadchodzących koncertów z Edem Sheeranem.”

Finneas dodał:

„Stoję po stronie Palestyny i jej mieszkańców.”

Kolejni artyści wycofują się z trasy

Finneas nie był jedyny. Z zaplanowanych występów zrezygnowali również Aaron Rowe, Beoga oraz Lukas Graham.

Lukas Graham podkreślił przy tym, że jego osobista relacja z Sheeranem się nie zmieniła.

„Kocham Eda i jestem wdzięczny za wszystko, co razem przeżyliśmy. To się nie zmieniło.”

Muzyk zaznaczył jednak, że mimo sympatii do Sheerana pozostaje przy swojej decyzji o rezygnacji z koncertów.

„Przykro mi, że nas tam nie będzie. To trudna decyzja, ale muszę przy niej pozostać.”

Coraz większe zamieszanie wokół trasy Sheerana

W ciągu kilku dni sytuacja wokół „The Loop Tour” wyraźnie się zaostrzyła. Najpierw z trasy usunięto Macklemore’a, następnie Sheeran opublikował oświadczenie dystansujące go od tej decyzji, a później kolejni artyści zaczęli rezygnować z zaplanowanych występów.

Teraz do dyskusji włączył się Roger Waters. Jego wyjątkowo ostra wypowiedź pokazuje, że sprawa wykracza już daleko poza samą organizację trasy i stała się częścią szerszej debaty w środowisku muzycznym o swobodzie wypowiedzi artystów, Palestynie oraz granicach politycznego przekazu podczas wielkich koncertów.