22 lipca minął rok od śmierci Ozzy’ego Osbourne’a, jednego z najbardziej wpływowych artystów w historii muzyki rockowej i heavy metalu. Legendarny wokalista zmarł w wieku 76 lat, pozostawiając po sobie ogromny muzyczny dorobek oraz miliony fanów na całym świecie.
Z okazji pierwszej rocznicy śmierci w Birmingham, rodzinnym mieście artysty, zorganizowano pierwsze oficjalne „Ozzy Day”. Wydarzenie zgromadziło tłumy fanów, którzy wspólnie oddali hołd legendzie Black Sabbath.
Sharon Osbourne zdradziła, jak Ozzy chciał być wspominany
Wdowa po muzyku, Sharon Osbourne, podzieliła się wzruszającymi wspomnieniami o swoim mężu. W rozmowie z BBC wyjawiła, że Ozzy jeszcze za życia powiedział jej, jak chciałby, aby pamiętano o nim po jego odejściu.
Według Sharon najlepszym sposobem na uczczenie pamięci artysty jest po prostu głośne odtwarzanie jego muzyki i wspólne przeżywanie jej z taką samą energią, z jaką tworzył ją przez całe życie.
Żona muzyka wspominała również, że najbardziej ceniła w nim autentyczność, poczucie humoru oraz ogromne serce. Przyznała, że nawet po najtrudniejszych kłótniach potrafił rozładować napięcie żartem, który wywoływał u wszystkich śmiech.
Black Sabbath oddał hołd swojemu przyjacielowi
W pierwszą rocznicę śmierci Ozzy’ego Osbourne’a wzruszające wpisy opublikowali także pozostali członkowie Black Sabbath.
Geezer Butler przypomniał, że ogromnym szczęściem było zagranie ostatniego koncertu w rodzinnym Birmingham zaledwie kilka tygodni przed śmiercią wokalisty. Podkreślił, że choć Ozzy odszedł, jego legenda będzie żyła wiecznie.
Bill Ward napisał, że każdego dnia odczuwa ogromną pustkę po stracie przyjaciela, natomiast Tony Iommi przyznał, że wciąż trudno mu uwierzyć, iż Ozzy’ego już nie ma.
Tony Iommi: „Nigdy nie będzie drugiego Ozzy’ego”
Gitarzysta Black Sabbath wspominał, że do samego końca utrzymywali regularny kontakt. Rozmawiali niemal co tydzień, dzieląc się codziennymi sprawami i wspominając wspólnie spędzone lata.
Tony Iommi podziękował również fanom za niezwykłe wsparcie i szacunek okazywany Ozzy’emu po jego śmierci. Podkreślił, że możliwość zagrania ostatniego koncertu w oryginalnym składzie Black Sabbath była wyjątkowym momentem dla całego zespołu.
Muzyk zakończył swoje wspomnienie słowami, że „nigdy nie będzie drugiego Ozzy’ego”, dodając, że bardzo tęskni za swoim przyjacielem.
Dziedzictwo Ozzy’ego Osbourne’a nadal pomaga innym
Sharon Osbourne przypomniała także, że pożegnalny koncert Ozzy’ego przyniósł miliony funtów na cele charytatywne, wspierając między innymi badania nad chorobą Parkinsona oraz działalność hospicjów i szpitali dziecięcych.
Jak podkreśliła, rodzina zamierza kontynuować tę działalność i wspierać inicjatywy, które były szczególnie bliskie sercu muzyka.
Choć od śmierci Ozzy’ego Osbourne’a minął już rok, jego twórczość, wpływ na rozwój heavy metalu oraz pamięć o nim pozostają żywe. Dla milionów fanów na całym świecie wciąż pozostaje ikoną muzyki, której dorobek inspiruje kolejne pokolenia artystów.