Tyga odpowiedział na krytykę dotyczącą wykorzystania sztucznej inteligencji podczas pracy nad albumem „$TARFACE”. Raper przekonuje, że wbrew pojawiającym się opiniom nie stworzył płyty przy pomocy AI, a jedynie wykorzystał narzędzia oparte na tej technologii podczas produkcji. Odniósł się również do ostrego komentarza Doja Cat i zerowej oceny wystawionej albumowi przez Pitchfork.
Tyga tłumaczy, jak wykorzystał AI na „$TARFACE”
Dyskusja wokół nowego projektu Tygi rozpoczęła się po tym, jak artysta przyznał, że podczas jego powstawania korzystał ze sztucznej inteligencji. Część odbiorców odebrała jego słowa jako potwierdzenie, że „$TARFACE” jest albumem wygenerowanym przez AI.
Tyga przekonuje, że rzeczywistość wygląda zupełnie inaczej. Według niego sztuczna inteligencja była jedynie jednym z narzędzi wykorzystywanych podczas produkcji.
„Powiedziałem, że używałem narzędzi wspomaganych przez AI podczas produkcji. Powiedziałem, że wszystkie wokale są moje i że napisałem wszystkie piosenki” – wyjaśnił Tyga.
Raper podkreślił, że spędził w studiu wiele miesięcy, pracując nad materiałem.
„Nie stworzyłem całego albumu za pomocą AI. Nie to zrobiłem. Spędziłem miesiące w studiu, pracując nad nim” – dodał.
AI pomogło stworzyć gitarowe solówki i klimat lat 80.
„$TARFACE” ma być znaczącym odejściem od brzmienia, z którym Tyga był dotychczas najbardziej kojarzony. Projekt został zbudowany wokół alter ego rapera oraz estetyki inspirowanej popem lat 80.
Sztuczna inteligencja została wykorzystana między innymi przy tworzeniu określonych dźwięków, gitarowych solówek oraz tekstur produkcyjnych, które miały pomóc w uzyskaniu odpowiedniego klimatu.
Tyga podkreśla jednak, że AI nie zastąpiło go w procesie twórczym.
„Naprawdę napisałem te piosenki i to są moje wokale. Wykorzystaliśmy trochę dźwięków AI w produkcji, ale nadal wszystko stworzyliśmy sami” – powiedział.
Pitchfork dał albumowi Tygi ocenę 0.0
Dodatkowego rozgłosu „$TARFACE” przyniosła wyjątkowo krytyczna recenzja Pitchforka. Jeden z najbardziej znanych i wpływowych serwisów zajmujących się krytyką muzyczną wystawił albumowi ocenę 0.0.
Pitchfork działa od 1996 roku i przez lata stał się jednym z najbardziej opiniotwórczych serwisów muzycznych, szczególnie w świecie muzyki alternatywnej, indie, popu, elektroniki oraz hip-hopu. Ocena 0.0 należy do najrzadziej przyznawanych i najbardziej dotkliwych not w jego systemie recenzenckim.
Tyga postanowił podejść do sprawy z dystansem i zażartował z nazwy serwisu.
„Tak naprawdę nie wiem, czym jest Pitchfork. Wiem tylko, że diabeł używa wideł. Tyle wiem” – powiedział ze śmiechem.
Doja Cat ostro skrytykowała Tygę
Do dyskusji dotyczącej „$TARFACE” włączyła się również Doja Cat. Podczas jednej ze swoich transmisji na żywo wokalistka ostro skomentowała decyzję rapera o wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Doja Cat nazwała Tygę „fiutem” za stworzenie – jak to określiła – „albumu AI”.
Tyga nie zamierzał jednak rozpoczynać konfliktu z artystką. Zareagował śmiechem i zapewnił, że nadal darzy Doja Cat sympatią.
Jego zdaniem problem wynika przede wszystkim z błędnego utożsamiania wykorzystania narzędzi AI z całkowitym oddaniem procesu twórczego sztucznej inteligencji.
Tyga nie boi się, że AI zastąpi artystów
Raper nie podziela również obaw części branży muzycznej dotyczących przyszłości sztucznej inteligencji. Jest przekonany, że technologia nie stanowi zagrożenia dla jego pozycji.
„Jako artysta, który jest w tej branży od tak dawna, nie obchodzi mnie to. Nie przeszkadza mi AI. Nie boję się o swoją pozycję. Uważam, że jestem lepszy od AI. Myślę, że udowadniałem to przez ostatnie 15 lat” – stwierdził Tyga.
Artysta uważa też, że branża powinna precyzyjniej określić, co właściwie krytykuje – samą sztuczną inteligencję czy tylko konkretne sposoby jej wykorzystywania.
„Pytanie brzmi: czy ludzie są przeciwko AI, czy przeciwko AI tylko w niektórych zastosowaniach?” – zastanawiał się raper.
Dyskusja wokół „$TARFACE” pokazuje, że wykorzystanie sztucznej inteligencji w muzyce pozostaje jednym z najbardziej kontrowersyjnych tematów w branży. Tyga nie zamierza jednak rezygnować z nowych technologii i wyraźnie oddziela wykorzystywanie AI jako narzędzia od zastępowania nim pracy artysty.