foto: Karol Makurat / tarakum.pl
Rod Stewart zmuszony był odwołać dwa koncerty w Las Vegas z powodu problemów zdrowotnych. Legendarny artysta ujawnił, że zmagał się z wyjątkowo poważną infekcją zatok, która doprowadziła do komplikacji związanych ze słuchem i równowagą.
Infekcja zatok wpłynęła na słuch muzyka
Podczas występu 2 czerwca Stewart opowiedział fanom o kulisach swojej nieobecności na scenie. Jak przyznał, początkowo nie spodziewał się, że infekcja okaże się aż tak poważna.
„Miałem cholernie poważną infekcję zatok. Powinienem iść do szpitala, ale tego nie zrobiłem. Nie słyszałem absolutnie nic”.
Według muzyka stan zdrowia pogorszył się do tego stopnia, że infekcja przeniosła się na uszy i bębenki słuchowe, powodując również problemy z utrzymaniem równowagi.
Dwa koncerty w Las Vegas zostały odwołane
W związku z zaleceniami lekarzy artysta odwołał zaplanowane na 29 i 30 maja koncerty w Colosseum przy Caesars Palace w Las Vegas. Decyzja miała umożliwić mu pełną regenerację oraz ochronę głosu przed dalszym przeciążeniem.
Przedstawiciele wokalisty podkreślili, że odwołanie występów było konieczne ze względów zdrowotnych, mimo że Stewart nie chciał zawieść swoich fanów.
Stewart uspokaja fanów: „Nigdy nie przejdę na emeryturę”
W ostatnich miesiącach pojawiały się spekulacje dotyczące możliwego zakończenia kariery przez artystę. Stewart postanowił jednak stanowczo odnieść się do tych doniesień.
„Chciałbym rozwiać wszelkie niejasności, które mogłem wywołać wśród moich ukochanych fanów i w mediach. Nigdy nie przejdę na emeryturę! Zostałem stworzony po to, by śpiewać i będę to robił tak długo, jak pozwoli mi na to dobry Bóg”.
Słowa te uspokoiły wielbicieli muzyka, którzy obawiali się, że problemy zdrowotne mogą oznaczać koniec jego aktywności koncertowej.
Powrót na scenę coraz bliżej
Choć infekcja zmusiła go do krótkiej przerwy, wszystko wskazuje na to, że Rod Stewart wraca do formy. W swoim oświadczeniu przeprosił fanów za odwołane występy i wyraził nadzieję na kolejne spotkania zarówno podczas przyszłych koncertów w Las Vegas, jak i na nadchodzącej trasie.
Mimo 81 lat artysta pozostaje jednym z najbardziej aktywnych wykonawców światowej sceny muzycznej i nie zamierza zwalniać tempa.
Fani życzą szybkiego powrotu do zdrowia
Informacja o problemach zdrowotnych wokalisty wywołała falę wsparcia w mediach społecznościowych. Wielu fanów podkreślało, że najważniejsze jest zdrowie artysty i apelowało, by nie spieszył się z powrotem na scenę, dopóki nie odzyska pełni sił.
Sam Stewart zapewnia jednak, że jego muzyczna przygoda jeszcze się nie kończy, a odwołane koncerty są jedynie chwilową przeszkodą na dalszej drodze kariery.