W mediach pojawiły się kolejne szczegóły dotyczące dramatycznego incydentu na Grand Central Terminal, w którym zginął raper znany jako Fox 5. Sprawa wzbudza ogromne emocje, szczególnie po wypowiedziach osób z jego otoczenia.
Relacja znajomej: „To było dla ochrony”
Bliska znajoma rodziny, Deborah Brown, twierdzi, że Anthony Griffin nosił przy sobie maczetę wyłącznie w celach obronnych. Jednocześnie przyznała, że zmagał się on z problemami psychicznymi w ostatnim czasie.
Według jej relacji, trudno jej uwierzyć, że mógł dopuścić się tak brutalnego ataku, mimo że oficjalne ustalenia policji wskazują na jego udział w zdarzeniu.
Przebieg zdarzenia według policji
Z informacji przekazanych przez New York Police Department wynika, że do ataku doszło w sobotę rano na peronie metra. Napastnik miał zaatakować trzy starsze osoby, powodując u nich poważne obrażenia:
- 85-letni mężczyzna – głębokie rany cięte
- 65-letni mężczyzna – poważne obrażenia
- 70-letnia kobieta – rana na ramieniu
Policjanci podjęli interwencję, jednak mężczyzna nie zastosował się do poleceń i nie odłożył broni. W efekcie funkcjonariusze użyli broni palnej, co doprowadziło do jego śmierci.
Kontrowersje wokół interwencji
Wypowiedzi Deborah Brown wywołały dyskusję na temat działań policji. Jej zdaniem funkcjonariusze mogli użyć paralizatora zamiast broni palnej.
Z drugiej strony służby podkreślają, że sytuacja była bezpośrednim zagrożeniem dla życia innych osób, co często determinuje szybkie i zdecydowane działania.
Wątek zdrowia psychicznego
W sprawie pojawia się również ważny aspekt dotyczący zdrowia psychicznego sprawcy. Według relacji znajomych, Griffin przechodził trudny okres, co mogło mieć wpływ na jego zachowanie.
To ponownie otwiera dyskusję o wsparciu psychicznym oraz reagowaniu na kryzysy w przestrzeni publicznej.