CGM

Mike D przez lata nie potrafił tworzyć muzyki po śmierci MCA. Teraz wydaje pierwszy solowy album

Powrót do studia oznaczał dla niego konfrontację ze stratą wieloletniego przyjaciela

2026.08.24

opublikował:

Beatie Boys

Śmierć Adama „MCA” Yaucha sprawiła, że Mike D z Beastie Boys przez lata nie był w stanie tworzyć nowej muzyki. Powrót do studia oznaczał dla niego konfrontację ze stratą wieloletniego przyjaciela. Teraz raper przełamał twórczą blokadę i przygotował swój debiutancki solowy album „Thank You”.

Płyta ukaże się 28 sierpnia i będzie jednym z najbardziej osobistych projektów w dotychczasowej karierze Mike’a D. Materiał powstał po latach, podczas których muzyk próbował poradzić sobie ze śmiercią MCA i końcem Beastie Boys w znanej przez dekady formie.

Śmierć MCA zatrzymała Mike’a D

Adam Yauch zmarł 4 maja 2012 roku w wieku 47 lat. Muzyk od 2009 roku zmagał się z nowotworem ślinianki przyusznej. Jego śmierć oznaczała faktyczny koniec Beastie Boys – Mike D i Adam „Ad-Rock” Horovitz zdecydowali, że nie będą kontynuować działalności zespołu bez MCA.

Dla Mike’a D konsekwencje straty były jednak znacznie głębsze niż zakończenie działalności grupy. Muzyk przyznał, że przez lata nie potrafił normalnie pracować nad nowymi nagraniami.

Kiedy siadał przed komputerem i otwierał muzyczne projekty, zamiast kreatywności pojawiał się smutek. Studio, które przez większość jego życia było przestrzenią wspólnej pracy i eksperymentowania, zaczęło przypominać mu przede wszystkim o nieobecności przyjaciela.

Nie była to więc świadoma decyzja o zrobieniu sobie przerwy. Mike D przez długi czas po prostu nie potrafił wrócić do procesu, który wcześniej był naturalną częścią jego życia.

Synowie pomogli mu ponownie zacząć tworzyć

Przełom nastąpił dzięki synom Mike’a D – Skylerowi i Davisowi. Obaj tworzą razem jako Very Nice Person i zaczęli zapraszać ojca do swoich domowych sesji.

Wspólne granie miało zupełnie inny charakter niż profesjonalna praca w studiu. Muzycy sięgali również po instrumenty, na których wcześniej praktycznie nie grali. Zniknęła presja związana z koniecznością stworzenia konkretnego utworu czy albumu.

Mike D stopniowo zaczął ponownie czerpać przyjemność z muzyki. Ważnym momentem było również zaakceptowanie tego, że może pisać bezpośrednio o swoich emocjach.

„Kiedy naprawdę otworzyłem się na pisanie tekstów, które bardziej autentycznie odnosiły się do tego, jak się czuję, zaczęło mi to sprawiać przyjemność. To było wyzwalające” – przyznał.

„Thank You” będzie pierwszym solowym albumem Mike’a D

Efektem powrotu do regularnego tworzenia jest „Thank You”. Album ma łączyć industrialne brzmienia z psychodelią i elementami dream popu, jednocześnie znacząco różniąc się od muzyki, z którą Mike D był kojarzony przez dekady działalności Beastie Boys.

Najważniejsza zmiana dotyczy jednak tekstów. Muzyk mierzy się w nich ze śmiercią, przemijaniem i własną żałobą – tematami, których przez długi czas starał się unikać.

„Jestem najbardziej kompletną wersją siebie, kiedy całkowicie pochłania mnie twórczość i jestem w nią zaangażowany” – powiedział Mike D.

Premiera „Thank You” została zaplanowana na 28 sierpnia 2026 roku.

Beastie Boys zakończyli działalność po śmierci MCA

Mike D, MCA i Ad-Rock stworzyli jeden z najważniejszych zespołów w historii hip-hopu. Beastie Boys zaczynali na początku lat 80. jako grupa związana ze sceną hardcore punkową, by później zwrócić się w stronę rapu.

Wydany w 1986 roku album „Licensed to Ill” stał się ogromnym sukcesem, a kolejne płyty – w tym „Paul’s Boutique”, „Check Your Head”, „Ill Communication” czy „Hello Nasty” – ugruntowały pozycję grupy.

Beastie Boys zostali wprowadzeni do Rock and Roll Hall of Fame w 2012 roku, zaledwie kilka tygodni przed śmiercią MCA. Mike D i Ad-Rock wielokrotnie podkreślali później, że nie wyobrażają sobie zastąpienia Yaucha innym muzykiem i reaktywowania Beastie Boys jako regularnie działającego zespołu.

„Thank You” nie jest więc próbą kontynuowania historii grupy. Dla Mike’a D to rozpoczęcie osobnego etapu kariery i jednocześnie muzyczna konfrontacja ze stratą, która przez lata uniemożliwiała mu swobodne tworzenie.