Sprawa związana z Roksana Węgiel i jej mężem Kevin Mglej wciąż budzi emocje. Po doniesieniach medialnych o sytuacji podczas mszy w Dydnia, głos zabrał również proboszcz parafii – jednak jego oświadczenie szybko zniknęło z internetu.
Kontrowersje po mszy – o co chodzi?
Według relacji medialnych, podczas nabożeństwa duchowny miał publicznie odnieść się do kwestii rozliczeń za ślub pary. Sytuacja wywołała duże poruszenie, zwłaszcza że chodziło o wydarzenie sprzed niemal dwóch lat.
Sam ksiądz w rozmowach z mediami zaznaczył, że nie było to „upomnienie”, a jedynie „zwrócenie uwagi”. Mimo to sprawa szybko nabrała rozgłosu i stała się tematem szerokiej dyskusji.
Oświadczenie księdza – i jego szybkie usunięcie
Jak podają Pudelek, ks. Jan Dąbala opublikował oficjalne oświadczenie, w którym odniósł się do całej sytuacji. Podkreślił w nim, że jego intencją nie było naruszanie prywatności ani publiczne wyciąganie spraw finansowych.
Duchowny zaznaczył, że jego wypowiedź miała charakter ogólny i dotyczyła zasad funkcjonujących w parafii, a nie konkretnego konfliktu z małżonkami.
W końcowej części oświadczenia pojawił się również pojednawczy ton – ksiądz skierował do pary życzenia i odniósł się do wartości takich jak zrozumienie i przebaczenie.
Mimo to wpis został szybko usunięty, a przyczyny tej decyzji nie są znane.
– Z głębokim ubolewaniem przyjąłem szeroki i nieoczekiwany odzew, jaki wywołała moja wypowiedź sformułowana w Niedzielę Wielkanocną, a dotycząca kwestii kosztów sakramentu małżeństwa pani Roksany i pana Kevina. Pragnę z całą stanowczością podkreślić, że moim zamiarem nie było publiczne eksponowanie tego tematu ani naruszanie prywatności nowożeńców. Moje słowa miały na celu jedynie wskazanie wiernym, że uroczystość ślubna wspomnianej pary – ze względu na swój medialny charakter – nie może stać się pretekstem do niewłaściwego interpretowania zasad obowiązujących w naszej wspólnocie w ramach realizowanych sakramentów.
Kwestie dotyczące szczegółowych kosztów wynikających z posługi, w tym asysty organisty oraz kościelnego, decyduję się pozostawić milczeniu, kierując się szacunkiem do powagi sprawowanej funkcji. Jednocześnie, w kontekście zbliżającej się Niedzieli Miłosierdzia Bożego, pragnę przekazać pani Roksanie i panu Kevinowi szczere życzenia Bożego błogosławieństwa. Niech ten czas będzie dla nich i dla nas wszystkich okazją do wzajemnego zrozumienia i pojednania. Życzę im jak największych łask Bożych na nowej drodze życia” – przeczytać można było w oświadczeniu.
Reakcja Kevina Mgleja
Do sprawy odniósł się także Kevin Mglej, który w mediach społecznościowych zapewnił, że wszystkie zobowiązania związane ze ślubem zostały uregulowane.
Podkreślił również, że nie ma żadnego konfliktu z Kościołem, a cała sytuacja – jego zdaniem – może być wynikiem medialnej nadinterpretacji lub prowokacji.
Medialna burza i brak nagrania
Dodatkowe kontrowersje budzi fakt, że w sieci nie pojawiło się nagranie z feralnej mszy, co utrudnia jednoznaczną ocenę sytuacji. To sprawia, że opinia publiczna opiera się głównie na relacjach świadków i komunikatach zainteresowanych stron.