Krzysztof Skiba nie przeszedł obojętnie obok wydarzeń, które miały miejsce po finale mistrzostw świata 2026. Muzyk i satyryk opublikował w mediach społecznościowych obszerny wpis, w którym skrytykował zachowanie Donalda Trumpa podczas ceremonii wręczenia medali.
Zdaniem lidera zespołu Big Cyc prezydent Stanów Zjednoczonych zbyt mocno starał się znaleźć w centrum uwagi i wykorzystać sportowy sukces reprezentacji Hiszpanii.
„Pomarańczowy wręczał medale”
Na początku swojego wpisu Skiba ironicznie opisał obecność Trumpa podczas ceremonii dekoracji zwycięzców.
– „Nie mogło zabraknąć także i jego. Pomarańczowy wręczał medale zawodnikom i zagadywał do nich wesoło. Nie wszyscy odpowiadali równie entuzjastycznie. Kilku piłkarzy mechanicznie podało rękę i szybko przeszło do kolejnej osoby” – napisał.
Muzyk odniósł się do nagrań, na których widać było, jak Trump uczestniczy w ceremonii po zwycięstwie Hiszpanii nad Argentyną.
Skiba: Politycy lubią ogrzewać się w blasku sportowców
W dalszej części wpisu artysta stwierdził, że politycy od lat próbują budować swój wizerunek poprzez obecność przy odnoszących sukcesy sportowcach.
Według Skiby nie jest to nowe zjawisko, jednak w przypadku Donalda Trumpa sytuacja miała wyglądać jeszcze bardziej wyraziście.
– „To przytulanie się do sportowców w nadziei, że część blasku spadnie także na polityka, to zwyczaj i taktyka stosowana także u nas. Uśmiechanie się obok zwycięzcy politycy mają we krwi, ale Donald Trump nie byłby sobą, gdyby nie poszedł krok dalej” – napisał.
„Wpychanie się na podium”
Najwięcej emocji wzbudził fragment wpisu dotyczący zachowania Trumpa po zakończeniu ceremonii medalowej.
Skiba zarzucił amerykańskiemu prezydentowi, że zamiast ograniczyć się do wręczenia medali i gratulacji, postanowił pozostać na murawie oraz pozować do wspólnych zdjęć z piłkarzami reprezentacji Hiszpanii.
– „Co innego wręczanie złotego medalu i gratulacje, a co innego wpychanie się na podium razem ze zwycięzcami. A tak zrobił 'naczelny narcyz świata’” – ocenił.
Kąśliwy komentarz pod adresem FIFA
W końcowej części wpisu Krzysztof Skiba ponownie uderzył w Donalda Trumpa, sugerując, że polityk uwielbia znajdować się w centrum wydarzeń.
Muzyk ironizował również na temat relacji prezydenta USA z FIFA, pisząc, że światowa federacja już wcześniej miała dać mu wystarczająco dużo powodów do zadowolenia.
Według Skiby finał mundialu stał się kolejną okazją, by Trump znalazł się w blasku reflektorów i uczestniczył w świętowaniu sukcesu hiszpańskich piłkarzy.
Wpis muzyka szybko wywołał dyskusję w mediach społecznościowych. Jedni internauci poparli jego opinię, inni uznali, że obecność Donalda Trumpa podczas ceremonii była naturalnym elementem wydarzenia organizowanego w Stanach Zjednoczonych.