fot. mat. pras.
Prokuratura zdecydowała, że nie postawi mu zarzutów w sprawie dotyczącej domniemanego handlu narkotykami. Decyzja zapadła zaledwie dzień po tym, jak sąd oddalił inną sprawę karną rapera na Florydzie z powodu braku wystarczających dowodów.
Najnowsza sprawa dotyczyła policyjnej interwencji z listopada 2025 roku w Orlando. Kodak Black został zatrzymany w związku z nią dopiero kilka miesięcy później.
Policja znalazła MDMA i 37 tys. dolarów
Według dokumentów dotyczących zatrzymania podczas interwencji w listopadzie 2025 roku funkcjonariusze znaleźli różową torbę, w której znajdowały się MDMA oraz 37 tys. dolarów.
Policja twierdziła również, że w torbie znajdowały się dokumenty z nazwiskiem Bill Kapri, czyli prawdziwym nazwiskiem Kodak Blacka. Funkcjonariusze zwrócili ponadto uwagę, że torba miała przypominać tę widoczną wcześniej w jednym z postów rapera na Instagramie.
Znalezione MDMA miało ważyć 25,34 grama. Według policji przekraczało to obowiązujący w tej sprawie próg 14 gramów, od którego ilość narkotyku mogła prowadzić do zarzutu handlu.
Kodak Black nie został zatrzymany bezpośrednio po listopadowej interwencji. Po dalszym dochodzeniu aresztowano go w maju 2026 roku.
Prokuratura: dowody były niewystarczające
Sprawa przybrała jednak zupełnie inny obrót. 11 września prokuratorzy złożyli dokumenty, w których wskazali, że materiał dowodowy jest niewystarczający, aby udowodnić, że to Kodak Black posiadał znalezione przedmioty.
W konsekwencji prokuratura zdecydowała, że nie będzie wnosić przeciwko raperowi zarzutów w tej sprawie.
Jego prawnik Bradford Cohen przekonuje, że do zatrzymania w ogóle nie powinno było dojść.
„Od początku mówiłem, że było to zatrzymanie, do którego nie powinno było dojść” – przekazał Cohen.
Adwokat zapowiedział jednocześnie, że w najbliższych miesiącach Kodak Black ma ogłosić nowe wydarzenia i projekty.
Dzień wcześniej oddalono inną sprawę Kodak Blacka
To już druga korzystna dla rapera decyzja prawna w ciągu zaledwie dwóch dni.
10 września sędzia oddalił inną sprawę karną Kodak Blacka w hrabstwie Broward. Dotyczyła ona zarzutów związanych z ucieczką przed policją i stawianiem oporu podczas zatrzymania.
Również w tym przypadku powodem był brak wystarczających dowodów.
Tym samym w ciągu dwóch dni Kodak Black uniknął dalszego postępowania w dwóch odrębnych sprawach karnych na Florydzie. W przypadku postępowania z Orlando prokuratura zrezygnowała z wniesienia zarzutów, natomiast sprawa z Broward County została oddalona przez sędziego.