CGM

Peja ujawnia kulisy spotkania z Karolem Nawrockim. „Napisałem, że jestem zaniepokojony tym, co widzę”

"To była ta faza, kiedy ja wszedłem mocno w komentarz na temat działań Izraela"

2026.10.01

opublikował:

Peja Prezydent

Peja opowiedział o swoim spotkaniu z prezydentem Karolem Nawrockim, do którego doszło w 2025 roku. W rozmowie z Bogdanem Rymanowskim raper zdradził, że sam zainicjował kontakt, wysyłając list do głowy państwa. Powodem były jego obawy dotyczące działań Izraela oraz współpracy militarnej i gospodarczej Polski z tym krajem. Artysta ujawnił również, jak wyglądała dwugodzinna rozmowa i jakie tematy poruszył z prezydentem.

Peja napisał list do prezydenta. Wszystko zaczęło się od sytuacji w Izraelu

Ryszard Andrzejewski, znany jako Peja, był gościem podcastu Bogdana Rymanowskiego, w którym udzielił ponad dwugodzinnego wywiadu. Jednym z poruszonych tematów było jego spotkanie z Karolem Nawrockim.

Raper przyznał, że decyzja o skontaktowaniu się z prezydentem była związana z rosnącym zainteresowaniem sytuacją na Bliskim Wschodzie. W pewnym momencie uznał, że komentowanie wydarzeń w mediach społecznościowych przestało mu wystarczać.

Do podjęcia bardziej bezpośrednich działań zainspirował go również mieszkaniec Tczewa, który zwrócił się do lokalnych władz w sprawie współpracy miasta z izraelskim samorządem.

Istotnym impulsem dla Peji była także informacja o zakupie izraelskich radarów przez Polskę.

„Stwierdziłem, że pisanie na Facebooku to już za mało”

W rozmowie z Rymanowskim muzyk szczegółowo wyjaśnił, co skłoniło go do napisania listu do Karola Nawrockiego.

„To była ta faza, kiedy ja wszedłem mocno w komentarz na temat działań Izraela (…). Stwierdziłem, że pisanie na Facebooku to jest już za mało. Gdzieś zainspirował mnie do tego chłopak, który w Tczewie wystąpił do miejscowych władz o unieważnienie współpracy między izraelskim miastem a Tczewem. (…) Ja wpadłem na pomysł, żeby też napisać do prezydenta, kiedy dowiedziałem się o zakupie przez pana Kosiniaka-Kamysza radarów od Izraela. (…) Po prostu zebrałem pakiet informacji o tym, jakie firmy współpracują z izraelskimi (…), poprosiłem o rozmowę. Nie napisałem, że żądam zerwania współpracy militarnej i gospodarczej, ale że jestem zaniepokojony tym, co widzę, i jako obywatel składam takie wnioski i oczywiście chętnie porozmawiam o tym na spotkaniu, jeżeli prezydent umożliwi mi to” – wyjaśnił.

Peja zaznaczył więc, że jego list nie miał charakteru ultimatum. Chciał przede wszystkim przedstawić swoje obawy i uzyskać możliwość bezpośredniej rozmowy z prezydentem.

Telefon z Kancelarii Prezydenta i spotkanie z Nawrockim

Jak relacjonował artysta, po wysłaniu listu skontaktowała się z nim Kancelaria Prezydenta. Ostatecznie udało się zorganizować spotkanie, na które Peja udał się ze swoim wieloletnim przyjacielem, Piotrem Miężałem.

Raper zdradził również zabawną sytuację dotyczącą przygotowań do wizyty. Nie chciał, aby razem z towarzyszącym mu przyjacielem wyglądali zbyt oficjalnie.

„Ja mówię: 'Nie ubieraj marynarki, bo będziemy wyglądać jak goryle z bramki i będą nas hejtować’. Będzie tak, jak chcą widzieć prezydenta. Niech sobie mówią, co chcą. On jest świetnym gościem. Rozmawialiśmy na bardzo różne tematy” – wspominał.

Peja pozytywnie opisał swoje osobiste wrażenia ze spotkania, podkreślając, że rozmowa nie ograniczała się wyłącznie do zagadnień, które przedstawił wcześniej w liście.

O czym Peja rozmawiał z Karolem Nawrockim?

Spotkanie miało trwać około dwóch godzin.

Według relacji rapera jednym z głównych tematów były relacje gospodarcze i militarne z Izraelem, jednak rozmowa objęła również inne kwestie.

Peja zdradził, że rozmawiali między innymi o wizycie Karola Nawrockiego w Stanach Zjednoczonych oraz początkach jego działalności politycznej.

Nie chciał jednak szczegółowo opowiadać o całym przebiegu spotkania.

Zaznaczył również, że pomimo swobodnej atmosfery obaj zachowali oficjalną formę zwracania się do siebie i nie przeszli na „ty”.

Peja i Karol Nawrocki spotkali się ponownie

Podczas wywiadu Bogdan Rymanowski zapytał również, czy pierwsze spotkanie było jedynym bezpośrednim kontaktem rapera z prezydentem.

Okazuje się, że Peja otrzymywał później kolejne zaproszenia na wydarzenia z udziałem Karola Nawrockiego. Nie zawsze mógł jednak z nich skorzystać ze względu na zobowiązania zawodowe.

„Byłem zapraszany na parę imprez, na Święto Wojska Polskiego. Z wielu powodów często nie mogę – w maju też byłem zaproszony – ale spotkaliśmy się na obchodach Czerwca 56 teraz pod Poznaniem” – zdradził.

Raper wspomniał, że podczas tego wydarzenia ponownie przywitał się z prezydentem, wymieniając z nim charakterystyczną „kiwkę”.

Karol Nawrocki wymieniał Peję wśród swoich ulubionych artystów

Wątek znajomości obu panów pojawiał się w mediach również wcześniej.

Karol Nawrocki, pytany o muzyczne upodobania, wymieniał Ryszarda Andrzejewskiego wśród artystów, których twórczość ceni.

Z kolei Peja po wyborach prezydenckich opublikował wpis, w którym odniósł się do swoich osobistych doświadczeń związanych z poznawaniem osób publicznych. Wspomniał wówczas, że miał okazję poznać Karola Nawrockiego, czego nie może powiedzieć o Rafale Trzaskowskim.

Najnowszy wywiad z Bogdanem Rymanowskim rzuca więcej światła na okoliczności ich pierwszego spotkania. Jak wynika z relacji rapera, wszystko rozpoczęło się od obywatelskiego listu dotyczącego spraw międzynarodowych, a zakończyło dwugodzinną rozmową w Kancelarii Prezydenta.