Queen mogą w przyszłości wykorzystać technologię awatarów do stworzenia zupełnie nowego rodzaju widowiska. Roger Taylor ujawnił, że rozmawia z Brianem Mayem o kolejnych możliwościach koncertowych, a jednym z pomysłów jest rozwiązanie przypominające słynne ABBA Voyage. Technologia mogłaby pozwolić na cyfrowe odtworzenie Freddiego Mercury’ego na scenie.
Na razie nie jest to jednak zapowiedź konkretnego koncertu ani trasy. Muzycy Queen dopiero rozważają możliwości, jakie daje szybko rozwijająca się technologia.
Roger Taylor: „Jest możliwość, żeby coś zrobić”
Roger Taylor opowiedział o przyszłości Queen podczas wizyty w programie Chrisa Evansa w Virgin Radio. Perkusista przyznał, że regularnie rozmawia z Brianem Mayem, między innymi dlatego, że mieszkają niedaleko siebie.
W trakcie jednej z takich rozmów pojawiła się kwestia nowych form występów.
„Jest możliwość, żeby coś zrobić” – przyznał Taylor.
Kiedy prowadzący porównał taki projekt do ponownego koncertowania z Freddiem Mercurym, Taylor zaznaczył, że zmarłego w 1991 roku wokalisty nie da się zastąpić. Przyznał jednak, że wykorzystanie awatarów zmierza w podobnym kierunku.
Queen pójdą śladem ABBA Voyage?
Naturalnym punktem odniesienia jest ABBA Voyage, widowisko wykorzystujące cyfrowe wersje członków szwedzkiego zespołu.
Roger Taylor widział show ABBA i wcześniej podchodził do tego rozwiązania z dystansem. Choć dobrze bawił się podczas widowiska, same cyfrowe projekcje nie były dla niego w pełni przekonujące.
Teraz jego podejście zaczyna się jednak zmieniać.
„Technologia poszła bardzo daleko od czasu, kiedy wystartowało show ABBA. Myślę, że obecnie można zrobić znacznie więcej” – stwierdził.
Brian May jest zainteresowany cyfrowym Queen
Jeszcze większym entuzjastą pomysłu ma być Brian May. Gitarzysta już wcześniej przyznawał, że możliwość stworzenia cyfrowej wersji oryginalnego składu Queen bardzo go interesuje.
Taki projekt mógłby przedstawić na jednej scenie Freddiego Mercury’ego, Briana Maya, Rogera Taylora i Johna Deacona.
May nie chce przy tym ograniczać się do odtwarzania archiwalnych nagrań. Jego zdaniem współczesna technologia może pozwolić na stworzenie nowoczesnego widowiska, które prezentowałoby dziedzictwo Queen kolejnym pokoleniom.
Jedną z przestrzeni otwierających nowe możliwości dla podobnych produkcji jest również Sphere w Las Vegas.
Freddie Mercury już pojawia się podczas koncertów Queen
Cyfrowa obecność Mercury’ego nie byłaby dla fanów zespołu czymś całkowicie nowym. Podczas wykonywania „Love of My Life” Queen wykorzystują materiały z Freddiem, tworząc symboliczny moment spotkania z nieżyjącym wokalistą.
Brian May uważa jednak, że tę koncepcję można rozwinąć znacznie dalej.
Gitarzysta przyznawał jednocześnie wcześniej, że niekoniecznie chciałby pełnego hologramowego Queen w czasie, gdy żyjący członkowie zespołu nadal mogą sami występować. W dalszej przyszłości jest jednak otwarty na takie rozwiązanie.
Na razie Queen nie ogłosili hologramowego show ani powrotu Freddiego Mercury’ego w formie awatara. Wypowiedzi Taylora i Maya pokazują jednak, że muzycy coraz poważniej przyglądają się technologii, która mogłaby kiedyś pozwolić stworzyć cyfrową wersję legendarnego składu.