fot. P. Tarasewicz / CGM.PL
Foo Fighters znaleźli się w nietypowej dla siebie roli i wystąpili jako support przed AC/DC. Jednorazowy koncert odbył się 8 września w St. Louis, a Dave Grohl nie ukrywał, że możliwość otwierania występu australijskiej legendy była dla niego spełnieniem jednego z muzycznych marzeń. Ze sceny rzucił też pomysł, że wspólna trasa obu zespołów byłaby świetnym rozwiązaniem.
Do spotkania doszło podczas amerykańskiej części trasy „Power Up” AC/DC. Foo Fighters zastąpili The Pretty Reckless, którzy nie mogli wystąpić tego wieczoru.
Foo Fighters supportem przed AC/DC
Zazwyczaj to Foo Fighters są główną gwiazdą stadionów i festiwali, tym razem jednak zespół świadomie przyjął rolę supportu. Grupa zagrała przed AC/DC zestaw oparty przede wszystkim na swoich największych przebojach.
Publiczność usłyszała m.in. „All My Life”, „The Pretender”, „Times Like These”, „Learn to Fly”, „My Hero”, „Monkey Wrench” i „Best of You”. Całość zakończyło „Everlong”.
Przed ostatnim numerem Dave Grohl opowiedział publiczności, jak wiele znaczy dla niego możliwość zagrania przed AC/DC.
„Możliwość otwierania koncertu AC/DC, czego nigdy wcześniej nie robiliśmy, to ogromne odhaczenie na mojej liście marzeń.”
Grohl przyznał przy tym, że równie mocno czekał na moment, w którym sam zejdzie ze sceny i będzie mógł obejrzeć AC/DC z perspektywy publiczności.
Dave Grohl: „Myślę, że byłaby to świetna trasa”
Najciekawsze słowa padły chwilę później. Lider Foo Fighters zaznaczył, że nie wie, czy jego zespół kiedykolwiek ponownie będzie otwierał koncert AC/DC. Następnie spontanicznie zasugerował możliwość znacznie większej współpracy.
„Nie wiem, czy kiedykolwiek jeszcze będziemy otwierać AC/DC, chociaż myślę, że byłaby to zajebista trasa.”
Publiczność odpowiedziała entuzjastycznie.
Na razie nic nie wskazuje jednak na to, aby wspólna trasa Foo Fighters i AC/DC została rzeczywiście zaplanowana. Wypowiedź Grohla była luźnym komentarzem ze sceny, a nie oficjalną zapowiedzią kolejnych koncertów obu grup.
Wszystko dzięki The Pretty Reckless
Foo Fighters pojawili się tego wieczoru w St. Louis z powodu nieobecności The Pretty Reckless. To właśnie zespół Taylor Momsen wcześniej towarzyszył AC/DC podczas koncertów trasy „Power Up”.
Grohl podziękował grupie za telefon i propozycję przejęcia wolnego miejsca w harmonogramie.
Żartował nawet, że Foo Fighters powinni wysłać muzykom The Pretty Reckless kosz prezentowy w ramach podziękowania. Dla jego zespołu nie była to bowiem zwykła zastępcza data, lecz możliwość zagrania przed jedną z grup, które miały ogromny wpływ na samego Grohla.
AC/DC było dla Grohla inspiracją od dzieciństwa
Dave Grohl już przy ogłaszaniu koncertu podkreślał, że występ przed AC/DC jest dla niego spełnieniem marzenia. Fascynacja zespołem sięga jego dzieciństwa.
Muzyk wspominał, że ogromne wrażenie zrobił na nim koncertowy film AC/DC „Let There Be Rock” z 1980 roku. Kilkadziesiąt lat później sam znalazł się na tej samej scenie jako artysta otwierający koncert grupy.
Foo Fighters i AC/DC nigdy wcześniej nie odbyli wspólnej trasy, ale ich drogi już się przecinały. W 2021 roku Brian Johnson dołączył do Foo Fighters podczas charytatywnego koncertu VAX LIVE. Wspólnie wykonali wówczas „Back In Black”.
Foo Fighters zagrali największe przeboje
Set Foo Fighters w St. Louis składał się z dziesięciu utworów:
- „All My Life”
- „The Pretender”
- „Times Like These”
- „Learn to Fly”
- „My Hero”
- „This Is a Call”
- „No Son of Mine”
- „Monkey Wrench”
- „Best of You”
- „Everlong”
Po swoim występie Grohl mógł wreszcie zrobić dokładnie to, na co – jak sam przyznał – czekał najbardziej: zejść ze sceny i oglądać AC/DC.
Foo Fighters i AC/DC kontynuują własne trasy
Jednorazowy występ nie oznacza zmiany koncertowych planów żadnej z grup. Foo Fighters są obecnie w trakcie własnej trasy „Take Cover”, podczas której na części koncertów towarzyszą im Queens Of The Stone Age. Grupa promuje swój najnowszy album „Your Favorite Toy”.
AC/DC kontynuuje natomiast trasę „Power Up” z kolejnymi występami w Stanach Zjednoczonych.
Czy słowa Grohla mogą kiedyś przerodzić się we wspólne tournée? Na razie to wyłącznie pomysł rzucony ze sceny. Biorąc jednak pod uwagę reakcję publiczności, potencjalna trasa Foo Fighters i AC/DC z pewnością nie miałaby problemu ze wzbudzeniem zainteresowania.