CGM

Fat Joe komentuje proces Lil Durka i sprawę śmierci Tupaca. „To jest jeden wielki burdel”

"Proces Tupaca doprowadza mnie do szału. Bo wszyscy są kapusiami."

2026.08.30

opublikował:

Fat Joe

foto: mat. pras.

Fat Joe ostro skomentował atmosferę wokół dwóch najgłośniejszych obecnie spraw w amerykańskim hip-hopie: procesu Lil Durka oraz postępowania przeciwko Duane’owi „Keefe D” Davisowi w związku ze śmiercią Tupaca Shakura. W rozmowie w „The Breakfast Club” raper mówił nie tylko o samych procesach, ale przede wszystkim o tym, jak bardzo jego zdaniem zmieniły się zasady i sposób, w jaki środowisko hip-hopowe patrzy dziś na kwestie lojalności, współpracy z organami ścigania i ulicznego kodeksu.

Fat Joe: „W hip-hopie jest teraz jeden wielki burdel”

Fat Joe odniósł się do obu spraw podczas rozmowy w „The Breakfast Club”. W jego ocenie sytuacja wokół nich pokazuje, jak chaotyczna stała się dziś debata w hip-hopie.

„Czasami to jest tutaj jeden wielki burdel, w hip-hopie. Chryste. Wokół wszystkiego jest jeden wielki burdel.”

Raper zwrócił uwagę przede wszystkim na szybko zmieniające się opinie odbiorców.

„Jednego dnia kochamy Lil Durka. Następnego myślimy, że sypie.”

W ten sposób odniósł się do trwających dyskusji wokół procesu Durka i osób powiązanych z OTF. Fat Joe nie próbował przy tym rozstrzygać kwestii prawnych, ale komentował sposób, w jaki hip-hopowa społeczność reaguje na kolejne informacje pojawiające się wokół sprawy.

Proces Keefe D w sprawie Tupaca szczególnie uderzył w Fat Joe

Jeszcze mocniej Fat Joe odniósł się do procesu Duane’a „Keefe D” Davisa, oskarżonego w związku ze śmiercią Tupaca Shakura.

„Proces Tupaca doprowadza mnie do szału. Bo wszyscy są kapusiami.”

Raper przyznał, że patrzy na tę sytuację przez pryzmat zasad, które obowiązywały w środowisku, w którym dorastał.

„Jestem zbyt oldschoolowy. Za bardzo opieram się na moralności i tych wszystkich zasadach.”

Fat Joe stwierdził, że trudno mu pogodzić to, co słyszy podczas procesu, z dawnym ulicznym kodeksem, według którego współpraca z organami ścigania była absolutnie nieakceptowalna.

Fat Joe przypomina o dawnym „kodeksie ulicy”

Raper wrócił pamięcią do lat 80. i grup, których członkowie wspólnie trafiali do więzienia, ale nie składali zeznań przeciwko sobie.

„Był kodeks, zdecydowanie. 'Snitches get stitches’. Istniał ogromny kodeks. Znam ekipy, które w latach 80. szły do więzienia po 40 czy 50 osób i nikt nie sypał. Odsiedzieli swoje i wrócili do domu.”

Fat Joe nazwał takie osoby „legendami ulicy”, ale jednocześnie zaczął podważać własne przekonania.

„Czy żyłem według właściwych zasad i właściwego kodeksu?”

To pytanie dobrze pokazuje sens całej jego wypowiedzi. Nie chodziło wyłącznie o krytykę poszczególnych uczestników procesów, ale również o refleksję nad tym, czy zasady wyniesione z ulicznego środowiska wciąż mają jakiekolwiek zastosowanie.

Fat Joe o Keefe D: „Sam pcha się do więzienia za Tupaca”

Najostrzejsza część wypowiedzi dotyczyła Keefe D. Fat Joe zwrócił uwagę na wcześniejsze działania Davisa i informacje dotyczące jego kontaktów z organami ścigania.

Według rapera szczególnie niezrozumiały jest fakt, że Keefe D przez lata publicznie opowiadał o sprawie zabójstwa Tupaca.

„Ten facet był gangsterem. Wygląda to tak, jakby specjalnie doprowadził do swojego aresztowania, żeby przypisać sobie zasługi za zabicie Tupaca.”

Fat Joe nawiązał również do materiałów związanych z Tupakiem, które miały zostać odnalezione podczas przeszukania.

„Podobno znaleźli w jego domu coś w rodzaju sanktuarium. Kto zabija człowieka i trzyma artykuły na ten temat?”

Następnie ponownie odniósł się do kwestii składania zeznań i współpracy z władzami.

„A przy tym powiedział na wszystkich. Może ja już po prostu nie rozumiem tej gry zwanej życiem.”

Lil Durk i Keefe D to dwie zupełnie różne sprawy

Choć Fat Joe zestawił oba procesy w jednej wypowiedzi, warto zaznaczyć, że są to dwie odrębne sprawy.

Lil Durk mierzy się z zarzutami dotyczącymi sprawy murder-for-hire. Wokół procesu toczy się intensywna dyskusja dotycząca zeznań, dowodów i zachowania osób związanych z OTF.

Proces Keefe D dotyczy natomiast zabójstwa Tupaca Shakura z 1996 roku i wydarzeń, które przez trzy dekady pozostawały jednym z największych nierozwiązanych tematów w historii hip-hopu.

Fat Joe nie analizował obu spraw pod kątem prawnym. Jego wypowiedź była przede wszystkim komentarzem dotyczącym kultury, lojalności i reakcji środowiska rapowego.

Fat Joe kwestionuje zasady, na których sam dorastał

Najciekawszy element wypowiedzi rapera dotyczy nie tyle samych oskarżonych, ile jego własnego podejścia do dawnego ulicznego kodeksu.

Fat Joe przez lata funkcjonował w kulturze, w której donoszenie na innych było traktowane jako jedno z najpoważniejszych przewinień. Obserwując obecne procesy, sam zaczyna jednak zastanawiać się, czy reguły, które kiedyś wydawały się oczywiste, rzeczywiście miały sens.

Właśnie dlatego nazwał obecną sytuację w hip-hopie „shit-show”. Jego zdaniem chaos nie wynika wyłącznie z tego, co dzieje się na salach sądowych, ale również z reakcji fanów, mediów i samego środowiska, które próbuje stosować dawne zasady do coraz bardziej skomplikowanych spraw.