CGM

Fani Popka odpowiadają na jego oświadczenie. Przedstawili własną wersję incydentu we Wrocławiu. „”Przed ciosem żaden z nas nie powiedział w stronę Popka nic, co by go mogło w jakiś sposób obrazić”

"Wstawiliśmy ten filmik dla przestrogi"

2026.08.29

opublikował:

Popek Gromda Insta

fot. Instagram.com / @popek_oficjalnie

Do sieci trafiła kolejna wersja wydarzeń dotyczących głośnego incydentu z udziałem Popka we Wrocławiu. Z TurtleHype skontaktowali się chłopaki widoczni na nagraniu, którzy nie zgadzają się z wcześniejszymi wyjaśnieniami rapera. Twierdzą, że podeszli do niego jako fani z prośbą o wspólne zdjęcie, a sytuacja miała wyglądać inaczej, niż przedstawił ją Popek.

Chłopaki z nagrania przedstawili swoją wersję

Po publikacji nagrania pokazującego spięcie Popka z grupą młodych osób sam raper przedstawił swoją wersję wydarzeń. Teraz głos zabrała druga strona konfliktu.

Chłopaki widoczni na filmie skontaktowali się z nami, chcąc przedstawić własny opis sytuacji. Jak twierdzą, spotkali Popka przypadkowo w centrum Wrocławia. Zauważyli, że artysta robi sobie zdjęcia z innymi osobami, dlatego również zdecydowali się do niego podejść.

„Zobaczyliśmy, że Paweł robi sobie zdjęcie z dziewczynami, więc też do niego podeszliśmy z dobrymi intencjami. Pokazywaliśmy mu zdjęcia z poprzednich koncertów i chcieliśmy tylko zdjęcie.”

Według ich relacji całe spotkanie przed rozpoczęciem konfliktu trwało około minuty.

Zaprzeczają wersji o alkoholu

Jednym z elementów wcześniejszych wyjaśnień Popka była kwestia alkoholu. Raper twierdził, że grupa była pod wpływem i że doszło do sytuacji związanej z alkoholem.

Chłopaki stanowczo temu zaprzeczają.

„Nikt go żadnym alkoholem nie oblał i jest to totalnie wyssane z palca.”

Podkreślają przy tym, że ich intencją miało być wyłącznie zrobienie wspólnego zdjęcia z artystą, którego wcześniej słuchali i na którego koncertach bywali.

Są to jednak twierdzenia jednej ze stron konfliktu. Na podstawie samego opublikowanego nagrania nie można niezależnie rozstrzygnąć wszystkich okoliczności poprzedzających zarejestrowaną konfrontację.

„Popek zaczął się drzeć”

Według relacji młodych mężczyzn sytuacja miała eskalować po tym, jak poprosili rapera o zdjęcie.

„Po poproszeniu o zdjęcie (zajęliśmy mu może minutę czasu) Popek zaczął się drzeć, że jest z kobietą i, cytując: 'mamy wypierdalać’.”

Jak twierdzą, właśnie wtedy zdecydowali się odejść, a jeden z ich kolegów rozpoczął nagrywanie.

Według ich wersji dopiero później Popek miał podbiec do jednego z uczestników sytuacji i go uderzyć.

„Później Paweł podbiegł do naszego kolegi i go uderzył z zaskoczenia, kiedy ten miał pełne ręce i nawet nie miał jak się zasłonić.”

„Cały czas go propsowaliśmy”

Autorzy oświadczenia przekonują również, że przed uderzeniem nie obrażali Popka ani nie próbowali prowokować go słownie.

„Przed ciosem żaden z nas nie powiedział w stronę Popka nic, co by go mogło w jakiś sposób obrazić, wręcz przeciwnie – cały czas go 'propsowaliśmy’.”

Nie zgadzają się też z argumentem, że obecność rapera z partnerką uzasadniała jego reakcję. Ich zdaniem jako osoba publiczna powinien liczyć się z tym, że w centrum miasta może zostać rozpoznany i poproszony o zdjęcie.

Dwie różne wersje wydarzeń

Oświadczenie pokazuje, że obie strony zupełnie inaczej opisują to, co wydarzyło się przed momentem zarejestrowanym na nagraniu.

Popek wcześniej przekonywał, że grupa naruszała jego prywatność i że kilkukrotnie prosił młodych mężczyzn o odejście. Według jego relacji był wtedy ze swoją partnerką i znajomymi, a zachowanie napotkanej grupy miało doprowadzić do eskalacji.

Chłopaki z nagrania odrzucają tę wersję. Utrzymują, że podeszli do rapera jako fani, nie oblali go alkoholem, nie obrażali go i po usłyszeniu żądania, żeby odeszli, mieli się oddalić.

Bez pełnego zapisu wydarzeń poprzedzających konfrontację nie sposób na podstawie dostępnego filmu jednoznacznie zweryfikować wszystkich wzajemnych zarzutów.

„Na ten moment sytuacja z naszej strony jest zakończona”

W dalszej części oświadczenia autorzy bardzo ostro skrytykowali zachowanie Popka. Podkreślili również, że publikując nagranie, nie chcieli zdobywać popularności jego kosztem.

„Nikt na tobie się nie chce wybić. Wstawiliśmy ten filmik dla przestrogi.”

Na zakończenie zapowiedzieli, że nie planują dalej publicznie komentować konfliktu.

„Na ten moment sytuacja z naszej strony jest zakończona i nie będziemy się na ten temat wypowiadać.”

Tym samym po wcześniejszym oświadczeniu Popka poznaliśmy wersję drugiej strony. W kilku kluczowych kwestiach – między innymi zachowania grupy przed rozpoczęciem nagrania oraz alkoholu – relacje obu stron pozostają ze sobą sprzeczne.