fot. Waldemar Kompała / TVP
Podczas tegorocznej Świętokrzyskiej Gali Kabaretowej w Kadzielni nie brakowało zabawnych i zaskakujących momentów. Największe poruszenie wywołało jednak niespodziewane wejście na scenę Edyty Górniak, która zaoferowała publiczności, że zaśpiewa hymn Polski.
Artystka pojawiła się w asymetrycznej, czarnej kreacji ze skórzanymi i koronkowymi elementami, a jej występ był elementem kabaretowego skeczu.
„To może ja? Już się nauczyłam”
Cała scenka rozpoczęła się od poszukiwań osoby, która mogłaby zaintonować hymn. Wówczas piosenkarka zaproponowała swoją kandydaturę.
„To może ja? Już się nauczyłam” – obwieściła ze sceny Edyta Górniak.
Na jej słowa kabareciarze odpowiedzieli żartem:
„Może zapiszmy ten pomysł i lećmy dalej. My mamy taki amatorski zespół, oni na pewno tego nie umieją.”
Humorystyczna wymiana zdań z kabareciarzami
W dalszej części scenki Górniak podtrzymywała swój pomysł, pytając publiczność i prowadzących:
„To ja mogę a capella. (…) Znaczy, po pierwsze, macie kasę?”
Na tę uwagę usłyszała odpowiedź:
„Nie, nie mamy. To już jutro pani zaśpiewa na Przeboju Lata.”
Na to piosenkarka zareagowała słowami:
„To w takim razie dziś nie mogę zaśpiewać, (…) ale jutro nie mogę zaśpiewać hymnu.”
Co prowadzący skwitowali:
„No i super.” – odetchnęli z ulgą.
View this post on Instagram
Nawiązanie do występu z 2002 roku
Scenka była oczywistym nawiązaniem do wydarzeń sprzed ponad 20 lat. W 2002 roku Edyta Górniak zaśpiewała hymn Polski podczas pierwszego meczu reprezentacji na mistrzostwach świata w Korei Południowej. Jej wykonanie zostało wówczas uznane za jedną z największych wpadek estradowych w historii polskiej muzyki, a dyskusje o tamtym występie trwają do dziś.