W najnowszym wywiadzie dla Żurnalista, Edward Miszczak postanowił wrócić do jednej z najbardziej kontrowersyjnych sytuacji w polskim show-biznesie. Chodzi o konflikt między Dodą a Agnieszką Woźniak-Starak, który – według jego relacji – miał zakończyć się fizyczną konfrontacją.
Kulisy „bana” dla Dody w TVN
Edward Miszczak przypomniał, że to właśnie po tym incydencie zdecydował się nałożyć na Dodę nieformalny zakaz pojawiania się w TVN. Jak wynika z jego wypowiedzi, sytuacja była znacznie poważniejsza, niż wcześniej przedstawiano w mediach.
Według niego nie chodziło jedynie o próbę ataku, ale o realne starcie między celebrytkami.
„Zwyczajnie jej zlała twarzyczkę”
W trakcie rozmowy padły bardzo dosadne słowa. Miszczak zasugerował, że konflikt nie zakończył się jedynie na słowach, a cała sytuacja miała miejsce w toalecie.
Dodatkowo w rozmowie przywołano wcześniejsze doniesienia o użyciu pistoletu na wodę, co jeszcze bardziej podgrzało atmosferę wokół tej historii.
Subiektywna wersja wydarzeń
Miszczak zaznaczył, że zna sprawę z relacji, które do niego dotarły. Opisał sytuację, w której menedżerka miała blokować drzwi, podczas gdy Doda znajdowała się w środku.
Na koniec skwitował całą historię w charakterystyczny sposób:
„I chciałem powiedzieć, że jak znasz obie panie, to wiesz, która wygrała tę potyczkę w toalecie”.
Powrót do dawnych sporów
Sprawa ma swoje korzenie w czasach programu „Na językach”, prowadzonego przez Agnieszka Woźniak-Starak. To właśnie wtedy napięcia między gwiazdami miały osiągnąć punkt kulminacyjny, a stacja TVN musiała później mierzyć się z konsekwencjami medialnymi i prawnymi.