Zespół Donalda Trumpa wykorzystał TikToka, aby w charakterystyczny sposób zakpić z Taylor Swift. W kilku materiałach opublikowanych na oficjalnym koncie Team Trump pojawiły się utwory amerykańskiej gwiazdy, jednak nagrania zostały później pozbawione dźwięku. Wszystko wskazuje na to, że wykorzystanie muzyki Swift bezpośrednio doprowadziło do usunięcia ścieżek audio.
Team Trump wykorzystał piosenkę Taylor Swift
Oficjalne konto kampanijne Team Trump opublikowało materiał wykorzystujący koncertową wersję utworu „Red” Taylor Swift. Piosenka pochodzi z albumu „Red” wydanego w 2012 roku.
W nagraniu wykorzystano grafikę stylizowaną na okładkę płyty. Zamiast wizerunku Taylor Swift pojawiła się jednak twarz Donalda Trumpa, a całość przedstawiono jako fikcyjną playlistę „Red (Trump’s Version)”.
Autorzy materiału postanowili dodatkowo uderzyć w piosenkarkę. Na grafice znalazł się napis sugerujący, że Swift stworzyła cały album o kolorze kojarzonym z Partią Republikańską.
Taylor Swift nie zgadza się z Trumpem
Wykorzystanie muzyki Taylor Swift przez Team Trump jest szczególnie wymowne ze względu na polityczne stanowisko artystki.
Swift otwarcie poparła Kamalę Harris przed wyborami prezydenckimi w 2024 roku. Piosenkarka od dawna nie ukrywa również swojej niechęci do polityki Donalda Trumpa.
Sam Trump wielokrotnie komentował Taylor Swift w mediach społecznościowych. W 2025 roku polityk stwierdził nawet, że artystka „nie jest już gorąca”, co było kolejnym elementem jego publicznych zaczepek pod jej adresem.
Z TikToka zniknęła piosenka „August”
To nie jedyny przypadek wykorzystania muzyki Taylor Swift przez konto Team Trump.
Kilka dni wcześniej profil opublikował materiał z Donaldem Trumpem i Melanią Trump oglądającymi fajerwerki. Filmowi towarzyszył napis nawiązujący do początku sierpnia.
W komentarzach użytkownicy zwracali uwagę, że w nagraniu wykorzystano piosenkę „August” Taylor Swift z 2020 roku.
Obecnie przy materiale nie ma już jednak muzyki. Zamiast niej pojawia się komunikat informujący, że dane audio nie jest dostępne.
Co ciekawe, autorzy publikacji mieli być świadomi tego, że wykorzystują utwór Swift. W opisie nagrania znalazł się nawet żartobliwy komentarz sugerujący, że Taylor z pewnością będzie zachwycona wykorzystaniem jej piosenki.
Zniknęły także inne utwory Taylor Swift
Podobna sytuacja miała dotyczyć kolejnych publikacji Team Trump. Z materiałów wykorzystujących utwory „Father Figure” oraz „Opalite” również miało zniknąć audio.
Obie piosenki pochodzą z 2025 roku i zostały wykorzystane w materiałach publikowanych na koncie związanym z Trumpem.
Nie oznacza to jednak automatycznie, że Taylor Swift osobiście doprowadziła do usunięcia każdego z nagrań. Dostępność muzyki na TikToku może zależeć m.in. od praw licencyjnych oraz zasad platformy.
Taylor Swift nie jest jedyną artystką, która sprzeciwia się Trumpowi
Spory dotyczące wykorzystywania muzyki przez Donalda Trumpa nie są nowością. W przeszłości inni artyści również protestowali przeciwko używaniu ich utworów w materiałach związanych z politykiem.
Wśród gwiazd, które sprzeciwiały się wykorzystywaniu ich muzyki przez Trumpa, znalazły się m.in. Kesha, Sabrina Carpenter i Katy Perry.
Katy Perry w lipcu 2026 roku publicznie skrytykowała Biały Dom za wykorzystanie jej hitu „Firework” w materiale związanym z wojskiem.
Donald Trump i Taylor Swift od lat są po przeciwnych stronach
Relacja Donalda Trumpa i Taylor Swift od dawna budzi zainteresowanie opinii publicznej. Piosenkarka zdecydowanie opowiedziała się po stronie Demokratów, podczas gdy Trump reprezentuje Partię Republikańską.
Wykorzystanie jej utworów przez Team Trump, a następnie zniknięcie muzyki z części materiałów, stało się kolejnym rozdziałem tej medialnej rywalizacji.
Na razie nie wiadomo, czy Taylor Swift zdecyduje się oficjalnie skomentować najnowsze publikacje Team Trump.
@realDonaldTrump ferme ta gueule et n’utilise pas Taylor pour obtenir tes votes pic.twitter.com/Zfer8Gwzgb
— Nmh 🇺🇦🇪🇺🇧🇪 (@missbloomwinx) August 7, 2026