Doda i Garou stworzyli jeden z najbardziej komentowanych duetów podczas koncertu Przebój Lata Radia ZET i Polsatu 2026 w Kielcach. Artyści wykonali „Sous le vent”, czyli utwór, który Garou przed laty nagrał z Céline Dion. Widzowie chwalili Dodę za wokal, francuski i elegancką stylizację, ale szczególnie często zwracali uwagę na fakt, że występ odbył się na żywo, bez playbacku.
Doda i Garou razem na scenie w Kielcach
Doda była jedną z gwiazd tegorocznego Przeboju Lata Radia ZET i Polsatu. Wokalistka pojawiła się na scenie zarówno solo, jak i w duecie z Garou.
To właśnie wspólny występ z kanadyjskim artystą wywołał szczególnie dużo reakcji w mediach społecznościowych. Wybór piosenki nie był przypadkowy. Doda i Garou zmierzyli się z „Sous le vent” – jednym z najbardziej znanych utworów w dorobku kanadyjskiego wokalisty.
Oryginalną wersję Garou nagrał wspólnie z Céline Dion. Dla Dody oznaczało to więc zmierzenie się nie tylko z wymagającym wokalnie repertuarem, ale również z piosenką mocno kojarzoną z jedną z największych wokalistek na świecie.
Doda zaśpiewała po francusku
Dodatkowym wyzwaniem był język. „Sous le vent” wykonywane jest po francusku, którym Doda na co dzień się nie posługuje.
Internauci komentujący nagrania z koncertu zwracali uwagę, że mimo tego wokalistka poradziła sobie z francuskim tekstem bardzo dobrze. Pojawiały się również opinie, że na początku występu można było usłyszeć u niej pewne zdenerwowanie, które szybko ustąpiło.
„Przepięknie. Nie wiem, czy Doda zna francuski, ale poradziła sobie bardzo dobrze.”
Inny z widzów zwrócił uwagę na trudność samej kompozycji.
„Doda pokazała, że posiada nie tylko talent, ale ogromną wrażliwość muzyczną. Ta piosenka do łatwych nie należy. Było pięknie i magicznie.”
„Najważniejsze: bez playbacku”
Wśród komentarzy dotyczących występu regularnie powtarzał się jeszcze jeden wątek. Widzowie doceniali, że Doda i Garou zaprezentowali swoje możliwości wokalne na żywo.
„Przepiękne wykonanie, fajny vibe między Garou a Dodą. Szacun za język francuski, który nie należy do najłatwiejszych, i najważniejsze: bez playbacku.”
Dla części internautów właśnie możliwość usłyszenia głosu Dody bez playbacku była jednym z największych atutów występu. Pojawiły się także pochwały dotyczące niższych rejestrów wokalistki oraz sposobu, w jaki dopasowała swój głos do charakterystycznej barwy Garou.
„Jakież to było piękne. Doda świetnie sobie poradziła z niskimi dźwiękami.”
Internauci usłyszeli podobieństwo do „Znaku pokoju”
Nieoczekiwanie występ przypomniał części słuchaczy także o jednym z największych przebojów w karierze Dody. W mediach społecznościowych pojawiły się komentarze wskazujące na podobieństwo niektórych fragmentów melodii „Sous le vent” do „Znaku pokoju” zespołu Virgin.
„Znak pokoju” pochodzi z okresu, kiedy Doda była wokalistką Virgin i należy do najbardziej rozpoznawalnych utworów w jej dorobku.
Skojarzenie nie było oczywiście głównym tematem komentarzy po koncercie, ale pokazuje, jak mocno publiczność wciąż pamięta repertuar z wcześniejszego etapu kariery artystki.
Doda pokazała się w bardziej subtelnym wydaniu
Komentowano nie tylko wokal. Podczas duetu z Garou Doda zaprezentowała się w białej, eleganckiej kreacji, która współgrała z romantycznym charakterem utworu.
Było to zdecydowanie bardziej stonowane wydanie artystki niż część jej widowiskowych koncertowych stylizacji. Również ta zmiana została zauważona przez widzów.
„Doda tym razem subtelnie. Razem z Garou pięknie.”
W tym przypadku najważniejsza miała być przede wszystkim muzyka. Oszczędniejsza oprawa pozwoliła skoncentrować uwagę na głosach obojga wykonawców i ich interpretacji francuskiego przeboju.