CGM

Doda zabrała głos po akcie oskarżenia. „W końcu mogę zacząć się bronić w sądzie”

"Ponad 5 lat na to czekałam"

2026.06.25

opublikował:

Doda Instagram 25

Dorota Rabczewska odniosła się do informacji o skierowaniu aktu oskarżenia przeciwko niej i jej byłemu mężowi Emilowi S. do Sądu Okręgowego w Warszawie. Artystka opublikowała obszerne oświadczenie w mediach społecznościowych zaledwie kilkadziesiąt minut po komunikacie prokuratury.

Piosenkarka nie ukrywa, że mimo powagi sytuacji odczuwa ulgę. Jak podkreśla, przez wiele lat czekała na moment, w którym będzie mogła przedstawić swoje argumenty przed niezależnym sądem.

„W końcu mogę odetchnąć z ulgą”

W opublikowanym nagraniu Dorota Rabczewska wyjaśniła, dlaczego skierowanie sprawy do sądu odbiera jako pozytywny krok.

– „W końcu mogę, chociaż brzmi to paradoksalnie dla ludzi, którzy nie mają do czynienia na co dzień z sądami, odetchnąć z ulgą, bo to jest ten czas, w którym nareszcie mogę zacząć się bronić w sądzie” – powiedziała.

Artystka przypomniała, że postępowanie trwa od ponad pięciu lat i od początku konsekwentnie utrzymuje, że nie miała związku z zarzucanymi nieprawidłowościami.

– „Ponad 5 lat na to czekałam, odkąd prokuratura weszła mi do domu, zabrała mi moje oszczędności na poczet długów mojego byłego męża” – stwierdziła.

Zarzuty wobec Doroty Rabczewskiej i Emila S.

Przypomnijmy, że Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała akt oskarżenia przeciwko Emilowi S., Dorocie Rabczewskiej oraz dwóm innym osobom.

Według śledczych Emil S. miał dopuścić się łącznie 198 czynów związanych z działalnością biznesową dotyczącą produkcji filmowej. Producentowi grozi kara do 10 lat pozbawienia wolności.

Dorota Rabczewska została oskarżona o pomocnictwo w udaremnieniu zaspokojenia wierzycieli. Za zarzucany czyn grozi kara do 5 lat więzienia.

Warto podkreślić, że skierowanie aktu oskarżenia do sądu nie oznacza stwierdzenia winy. O odpowiedzialności oskarżonych zdecyduje dopiero sąd po przeprowadzeniu całego procesu.

Piosenkarka mówi o „nagonce” i „linczu”

W swoim oświadczeniu Rabczewska nie kryła emocji. Jak twierdzi, przez lata była publicznie oceniana bez możliwości pełnego przedstawienia własnego stanowiska.

– „Zostałam obarczona abstrakcyjnymi rzeczami, z którymi nigdy nie miałam nic wspólnego. Nikt nie chciał mnie słuchać, stawiane były tezy, wysyłane od razu do mediów, nagonka, lincz, i w końcu po tylu latach przychodzi mój czas” – powiedziała.

Artystka przekonuje, że dopiero rozprawa sądowa pozwoli jej szczegółowo odnieść się do wszystkich zarzutów oraz zaprezentować własną wersję wydarzeń.

Dorota Rabczewska o ustaleniach Urzędu Skarbowego

W dalszej części nagrania piosenkarka odniosła się również do wcześniejszych ustaleń organów podatkowych.

– „Mimo że Urząd Skarbowy po dwóch latach śledztwa stwierdził, że moje pieniądze są moje i nie pochodzą z żadnego przestępstwa, prokuratura i tak utrzymywała swoje stanowisko” – podkreśliła.

Rabczewska stwierdziła również, że w trakcie postępowania pojawiały się informacje, które jej zdaniem nie miały pokrycia w rzeczywistości.

– „Nigdy nie miałam żadnego domu na Malcie i nie chcę mieć. To był jakiś koszmar” – zaznaczyła.

„W końcu mogę przedstawić swoją wersję wydarzeń”

Zdaniem wokalistki sprawa powinna była trafić do sądu znacznie wcześniej.

– „Cieszę się, że w końcu sprawa trafia do sądu, że ten akt oskarżenia po paru latach w końcu trafia tam, gdzie powinien trafić dużo, dużo wcześniej, i że w końcu jest ten czas, żebym mogła zacząć przedstawiać moją wersję wydarzeń w sądzie” – powiedziała.

Piosenkarka zapowiedziała, że zamierza aktywnie uczestniczyć w procesie i walczyć o oczyszczenie swojego imienia.

Apel do fanów i obserwatorów

Na zakończenie swojego wystąpienia Dorota Rabczewska zwróciła się bezpośrednio do fanów oraz osób śledzących sprawę.

– „Trzymajcie za mnie kciuki i pamiętajcie, że nic nie jest takie czarno-białe, jak się wydaje” – zaapelowała.

Artystka podkreśliła również, że ocenianie kogokolwiek wyłącznie na podstawie jednej strony sporu może prowadzić do błędnych wniosków.

– „Najważniejsze jest czekać do końca, a uwierzcie mi, że będą mocne zwroty akcji” – dodała.

 

View this post on Instagram

 

A post shared by CGM.PL (@cgm.pl)