CGM

Doda nazwała osoby odchudzające się Ozempikiem „leniwymi tłuściochami, zabierającymi lek chorym ludziom”. Karolina Korwin Piotrowska poczuła się wywołana do odpowiedzi

„Czasem warto MILCZEĆ”

2026.03.25

opublikował:

Doda nazwała osoby odchudzające się Ozempikiem „leniwymi tłuściochami, zabierającymi lek chorym ludziom”. Karolina Korwin Piotrowska poczuła się wywołana do odpowiedzi

W przestrzeni medialnej ponownie wybuchła dyskusja wokół stosowania leku Ozempic, po kontrowersyjnej wypowiedzi Doda. Głos w sprawie zabrała Karolina Korwin Piotrowska, która ujawniła, że sama stosowała lek z powodów zdrowotnych i ostro skrytykowała uogólnienia dotyczące pacjentów.

Doda o Ozempicu: mocne i kontrowersyjne słowa

Wypowiedź Dody wywołała ogromne emocje. Artystka krytycznie odniosła się do osób sięgających po lek w celu redukcji masy ciała, mówiąc:

„Wszystkie tłuściochy, które są leniami, stwierdziły, że będą zabierać chorym ludziom lek, żeby się odchudzić. To nie jest inwestowanie w zdrowie, tylko po prostu inwestowanie w szybszy wynik, który jest katastroficzny później dla organów wewnętrznych”

Jej słowa spotkały się z falą krytyki i zarzutami o stygmatyzowanie osób zmagających się z otyłością oraz o szerzenie uproszczeń dotyczących leczenia.

Karolina Korwin Piotrowska o swoim leczeniu Ozempikiem

Do dyskusji włączyła się Karolina Korwin Piotrowska, która po raz pierwszy publicznie przyznała, że sama stosowała Ozempic w związku z chorobą metaboliczną. Jak podkreśliła:

„Brałam Ozempic pół roku, jestem chora metabolicznie, ten lek jest ogromną pomocą, a wyniki badań stają się lepsze – reguluje m.in. insulinę. To jest lek dla cukrzyków, zalecany przy niektórych, według wskazań lekarskich, chorób otyłościowych”

Dziennikarka zaznaczyła również, że zna wielu pacjentów, dla których terapia tym lekiem jest realnym wsparciem w leczeniu, a nie „drogą na skróty”.

„Nie każda osoba otyła jest leniwym tłuściochem”

Korwin Piotrowska wyraźnie sprzeciwiła się wrzucaniu wszystkich pacjentów do jednego worka i odniesieniom do osób zmagających się z otyłością w sposób pejoratywny. W swoim komentarzu podkreśliła:

„Dzięki chorobie spotkałam wiele osób, dla których ten lek, jak i inne z grupy, są zbawieniem, pomagają żyć, ratują nam życie. Nie jestem za drogą na skróty, ale nie każda osoba otyła jest leniwym tłuściochem”

Mocne zakończenie dyskusji: „Czasem warto MILCZEĆ”

W dalszej części dyskusji dziennikarka odniosła się także do potrzeby większej ostrożności w publicznych wypowiedziach dotyczących zdrowia i leczenia. Wspominając historię poznanej pacjentki, podsumowała:

„Poznałam w poczekalni u lekarza rok temu dziewczynę, która ćwiczyła, pilnowała diety, a wyniki badań były złe i otyłość do tego. Lekarz zapisał jej O i dieta zaczęła przynosić efekty, jak i trening. Założyła sukienkę. Naprawdę czasem warto milczeć.”