Sean „Diddy” Combs może kontynuować część pozwu o 100 mln dolarów przeciwko Nexstar, właścicielowi NewsNation. Sąd odrzucił część jego roszczeń, ale uznał, że zarzuty dotyczące rzekomego wykorzystania oliwki dziecięcej do podawania narkotyków są wystarczająco wątpliwe, by sprawa mogła być dalej rozpatrywana. Obie strony rozważają teraz mediację lub konferencję ugodową.
Diddy pozwał Nexstar o 100 mln dolarów
Sprawa dotyczy programu „Banfield” emitowanego przez NewsNation, należącego do Nexstar.
W jednym z materiałów wystąpili prawniczka Ariel Mitchell oraz jej klient Courtney Burgess. Burgess twierdził, że posiadał pendrive’y pochodzące od Kim Porter, na których miały znajdować się nagrania celebrytów z imprez Diddy’ego.
Według jego relacji część materiałów miała przedstawiać osoby niepełnoletnie oraz domniemane ofiary napaści seksualnych, które miały znajdować się pod wpływem środków odurzających.
Mitchell miała dodatkowo stwierdzić, że te twierdzenia opierały się na „rzeczywistym materiale filmowym”.
Diddy stanowczo zaprzeczył tym zarzutom. Jego prawnicy utrzymują, że nagrania nie istniały, a jeśli istniały, to nie trafiły do federalnych śledczych.
Sąd odrzucił część zarzutów Diddy’ego
Sędzia John Cronan odrzucił część roszczeń dotyczących rzekomych nagrań oraz domniemanego raportu policyjnego, który miał wspierać te oskarżenia.
Nie oznacza to jednak końca całej sprawy.
Sąd pozwolił Diddy’emu kontynuować wątek dotyczący innej wypowiedzi wyemitowanej w „Banfield”.
Chodzi o zarzut związany z oliwką dziecięcą
W jednym z materiałów Ariel Mitchell miała powiedzieć, że jej badania wskazywały, iż oliwka dziecięca mogła służyć jako nośnik dla narkotyków, które miały być z nią mieszane.
Według przedstawionej teorii taka mieszanka miała być stosowana wobec jej klienta w celu obniżenia jego zdolności do obrony.
Sędzia uznał, że tego rodzaju twierdzenie mogło wzbudzać poważne wątpliwości co do jego prawdziwości.
„Zdaniem sądu jest wiarygodne, że każdy, kto usłyszałby takie twierdzenie, miałby przynajmniej poważne wątpliwości co do jego prawdziwości.”
To właśnie ten fragment pozwu będzie mógł być dalej rozpatrywany.
Sąd nie stwierdził, że Nexstar lub Mitchell kłamali
Decyzja sądu nie oznacza, że NewsNation, Nexstar czy Ariel Mitchell dopuścili się zniesławienia.
Sędzia nie orzekł, że przedstawione informacje były fałszywe ani że którakolwiek ze stron działała z zamiarem wprowadzenia widzów w błąd.
Na obecnym etapie uznał jedynie, że część zarzutów Diddy’ego jest wystarczająca, by sprawa mogła być dalej prowadzona.
Strony mogą pójść na ugodę
10 września pojawiło się nowe pismo sądowe wskazujące, że obie strony rozważają możliwość negocjowanego zakończenia sporu.
W grę wchodzi mediacja lub konferencja ugodowa przed sędzią.
Na ten moment nie przedstawiono żadnej konkretnej propozycji finansowej i nie zawarto porozumienia.
Nexstar nie przyznał się również do żadnej winy.
Prawnicy Diddy’ego chcą czasu na decyzję
Obie strony poprosiły sąd o dwa tygodnie na podjęcie decyzji, czy chcą rozpocząć rozmowy ugodowe lub mediację.
Prawnicy Diddy’ego mieli zaznaczyć, że dotychczas nie mogli szczegółowo omówić tej możliwości z nim osobiście.
Sędzia John Cronan ma otrzymać stanowisko stron dotyczące ewentualnej ugody do 24 września.
Diddy może jeszcze wywalczyć wysokie odszkodowanie
Choć pozew został częściowo ograniczony, sprawa nadal trwa i może zakończyć się zarówno ugodą, jak i dalszym postępowaniem sądowym.
Diddy domaga się 100 mln dolarów, ale na obecnym etapie nie wiadomo, czy strony rozpoczną formalne negocjacje ani czy jakakolwiek ugoda będzie obejmować kwotę zbliżoną do tej wartości.
Najważniejsze jest to, że pozew nie został w całości oddalony, a jeden z kluczowych wątków pozostaje otwarty.