Sean „Diddy” Combs może zostać obciążony rachunkiem sięgającym niemal miliona dolarów po przegraniu procesu o zniesławienie przeciwko NBCUniversal. Raper domagał się wcześniej 100 mln dolarów w związku z dokumentem „Diddy: The Making of a Bad Boy”, ale sąd oddalił jego roszczenia. Teraz NBCUniversal, Peacock i Ample Entertainment chcą odzyskać 990 292 dolary kosztów prawnych. W tym samym czasie nazwisko Diddy’ego ponownie pojawia się w procesie dotyczącym zabójstwa Tupaca Shakura.
Diddy przegrał sprawę o 100 mln dolarów
Combs pozwał NBCUniversal w związku z dokumentem „Diddy: The Making of a Bad Boy”, twierdząc, że produkcja zawierała nieprawdziwe i lekkomyślne oskarżenia, które dodatkowo zaszkodziły jego reputacji.
Diddy domagał się co najmniej 100 mln dolarów odszkodowania. Kwestionował między innymi fragmenty dotyczące Kim Porter, The Notoriousa B.I.G., Heavy D oraz Andre Harrella. Sprzeciwiał się również materiałom odnoszącym się do nieletnich dziewczyn, rzekomych tajnych nagrań seksualnych i domniemanego ataku na Al B. Sure.
W kwietniu sędzia Phaedra Perry-Bond oddaliła wszystkie roszczenia Combsa. Sąd uznał między innymi, że dokument przedstawiał różne punkty widzenia, a strona rapera nie wykazała rażącej nieodpowiedzialności ze strony twórców produkcji.
NBC chce prawie miliona dolarów za koszty prawników
Po wygraniu sprawy NBCUniversal, Peacock i Ample Entertainment wystąpiły o zwrot kosztów postępowania.
Początkowo żądano 927 448 dolarów. Później do tej kwoty dodano kolejne 62 844 dolary za pracę wykonaną w odpowiedzi na zastrzeżenia złożone przez prawników Diddy’ego.
Łącznie daje to 990 292 dolary.
Spółki powołują się na nowojorskie przepisy anti-SLAPP, które mają chronić przed pozwami mogącymi służyć tłumieniu wypowiedzi dotyczących kwestii interesu publicznego.
Prawnicy NBC argumentują, że skoro Combs sam domagał się co najmniej 100 mln dolarów, nie może teraz zarzucać drugiej stronie, że zatrudniła doświadczonych prawników i poświęciła dużo czasu na obronę.
„Combs nie kwestionuje, że pozwanym przysługuje zwrot kosztów. Zamiast tego skarży się, że mimo żądania 'nie mniej niż 100 mln dolarów’ pozwani powinni zatrudnić mniej doświadczonych prawników i poświęcić mniej czasu na pokonanie jego roszczeń o zniesławienie” – argumentuje strona NBC.
Sąd: reputacja Diddy’ego była już poważnie zniszczona
Jednym z problemów dla Combsa było wykazanie, że dokument spowodował nowe szkody wizerunkowe.
Sąd zwrócił uwagę, że w momencie publikacji materiału raper mierzył się już z licznymi pozwami i bardzo poważnymi oskarżeniami.
W uzasadnieniu oddalenia sprawy pojawiła się uwaga, że trudno wskazać, w jaki sposób dokument miał dodatkowo pogorszyć reputację Combsa, skoro była ona już wcześniej mocno nadszarpnięta.
NBC wykorzystało nawet słowa samego Diddy’ego z jego oświadczenia przed ogłoszeniem wyroku w innej sprawie.
„Przez moje decyzje straciłem wolność. Straciłem karierę. Całkowicie zniszczyłem swoją reputację” – mówił wcześniej Combs.
Dla prawników NBC była to dodatkowa podstawa do podważania argumentu, że to właśnie dokument miał wyrządzić mu ogromne szkody.
NBC broni 777,5 godzin pracy prawników
Diddy miał również kwestionować wysokość żądanych kosztów i liczbę godzin przepracowanych przez prawników drugiej strony.
NBC odpowiada, że 777,5 godziny pracy wcale nie jest wartością wyjątkowo wysoką przy sprawie o tak dużej skali.
„777,5 godziny, za które pozwani domagają się wynagrodzenia, jest dalekie od 'rekordowego poziomu’, jak błędnie sugeruje Combs” – argumentują prawnicy.
Strona NBC wskazuje też na wcześniejsze nowojorskie sprawy, w których zasądzano koszty obejmujące około 900 godzin pracy.
Diddy mierzy się z ponad setką pozwów cywilnych
Spór z NBC jest tylko jednym z wielu problemów prawnych Combsa.
Według materiału raper mierzy się obecnie z ponad 100 pozwami cywilnymi. Część z nich zawiera oskarżenia o napaści seksualne, którym Combs zaprzecza.
Diddy odbywa jednocześnie karę 50 miesięcy pozbawienia wolności za dwa przestępstwa związane z ustawą Mann Act.
Według danych Bureau of Prisons jego przewidywany termin zwolnienia przypada na 20 lutego 2028 roku.
Nazwisko Diddy’ego znów pojawiło się w sprawie Tupaca
Równolegle do problemów związanych z NBC nazwisko Combsa ponownie pojawiło się podczas procesu Keefe D dotyczącego zabójstwa Tupaca Shakura.
Ławie przysięgłych odtworzono nagranie rozmowy Keefe D z policją z 2008 roku. Davis opowiadał wówczas o rzekomych rozmowach dotyczących konfliktu pomiędzy Bad Boy Records a Death Row Records.
Według jego ówczesnych twierdzeń Diddy miał chcieć śmierci Tupaca i Suge Knighta. Keefe D miał również mówić o rzekomej nagrodzie w wysokości miliona dolarów, która miała być powiązana z Erikiem „Von Zipem” Martinem.
Na nagraniu pojawiały się też twierdzenia, że Combs korzystał z ochrony byłych żołnierzy Navy SEALs w okresie, gdy konflikt Bad Boy i Death Row stawał się coraz bardziej niebezpieczny.
Diddy nigdy nie został oskarżony o zabójstwo Tupaca
W tym miejscu konieczne jest ważne rozróżnienie. Diddy nie został oskarżony przez prokuraturę o udział w zabójstwie Tupaca Shakura.
Twierdzenia pojawiające się obecnie w procesie pochodzą z wcześniejszych wypowiedzi Keefe D i są elementem materiału przedstawianego przed sądem.
Combs już wcześniej stanowczo zaprzeczał jakimkolwiek związkom z zabójstwem Tupaca.
„Ta historia jest kompletną fikcją i jest całkowicie absurdalna” – mówił wcześniej.
Co więcej, przed rozpoczęciem obecnego procesu Keefe D zaczął wycofywać się z części swoich dawnych wypowiedzi. Twierdził, że jego wcześniejsza wersja wydarzeń miała wynikać między innymi z sugestii prawnika, który miał pomóc mu w uzyskaniu wolności.
Diddy może zakończyć sprawę NBC z rachunkiem na niemal milion dolarów
Jeżeli sąd zaakceptuje żądanie NBCUniversal i pozostałych spółek w pełnym zakresie, przegrany pozew o 100 mln dolarów może kosztować Combsa niemal milion dolarów.
To kolejny finansowy i prawny problem artysty, który pozostaje w więzieniu, mierzy się z dziesiątkami postępowań cywilnych, a jego nazwisko regularnie powraca także w innych głośnych sprawach.
Jednocześnie pojawienie się Diddy’ego w procesie Keefe D nie oznacza, że został on oskarżony o jakikolwiek udział w śmierci Tupaca. Na obecnym etapie są to historyczne twierdzenia Keefe D, którym Combs od lat zaprzecza.