Chris Brown poniósł kolejną porażkę prawną w sporze ze swoją byłą gosposią Marią Avilą. Sąd odrzucił wniosek artysty o dodatkowy miesiąc na przekazanie informacji o jego dochodach. Dane mają pomóc kobiecie w wyegzekwowaniu 13 mln dolarów zasądzonych w związku z atakiem psa w domu wokalisty.
Chris Brown musi ujawnić swoje źródła dochodów
Sąd w Los Angeles wcześniej nakazał Chrisowi Brownowi przedstawienie szczegółowych informacji dotyczących źródeł jego zarobków. Artysta próbował uzyskać dodatkowy miesiąc na wykonanie tego obowiązku, jednak sędzia nie zgodził się na przedłużenie terminu.
Informacje mają zostać przekazane Marii Avili, która wcześniej wygrała sprawę dotyczącą zdarzenia z 2020 roku.
Zakres wymaganych danych jest szeroki. Brown ma ujawnić między innymi swoje wynagrodzenie za poszczególne koncerty, honoraria za występy, wpływy ze sprzedaży merchandise’u oraz przychody generowane przez YouTube.
Pod lupą również pieniądze z trasy z Usherem
Szczególne znaczenie mogą mieć obecne dochody koncertowe Chrisa Browna. Sąd nakazał uwzględnić również pieniądze, które wokalista otrzymuje w związku z aktualną trasą koncertową z Usherem.
Ujawnienie źródeł i wysokości dochodów ma umożliwić stronie Avili podjęcie działań zmierzających do wyegzekwowania zasądzonej kwoty.
Była gosposia wygrała 13 mln dolarów
Sprawa ma swoje początki w 2020 roku. Maria Avila pracowała jako gosposia w domu Chrisa Browna, kiedy została zaatakowana przez psa znajdującego się na posesji artysty.
Kobieta doznała poważnych obrażeń. Sprawa ostatecznie trafiła przed ławę przysięgłych, która uznała Browna za odpowiedzialnego i przyznała Avili odszkodowanie w wysokości 13 mln dolarów.
Chris Brown zaprzeczał, że ponosi odpowiedzialność za zdarzenie.
Sąd nie dał Chrisowi Brownowi dodatkowego czasu
Najnowsza decyzja oznacza, że wokalista nie otrzyma dodatkowego miesiąca na przedstawienie wymaganej dokumentacji finansowej.
Dla Marii Avili informacje o zarobkach artysty mogą mieć kluczowe znaczenie przy próbie odzyskania należnych jej pieniędzy. Dotyczy to szczególnie przychodów z koncertów i innych źródeł generujących obecnie znaczne wpływy.
Spór nie dotyczy więc już samego ustalenia wysokości odszkodowania, lecz przede wszystkim sposobu wyegzekwowania zasądzonych 13 mln dolarów.