foto: mat. pras.
Chance the Rapper odniósł zwycięstwo w długo trwającej batalii prawnej ze swoim byłym menedżerem Patem Corcoranem, znanym jako „Pat the Manager”. Sprawa dotyczyła wielomilionowych prowizji i zakończyła się decyzją ławy przysięgłych w Chicago.
Spór o miliony dolarów
Były menedżer domagał się aż 3,8 mln dolarów zaległych prowizji, twierdząc, że przysługiwało mu 15% wynagrodzenia oraz tzw. „klauzula wygaszenia”, która miała zapewniać mu dalsze wypłaty po zakończeniu współpracy.
Po ponad dwóch tygodniach procesu sądowego ława przysięgłych odrzuciła jego roszczenia.
Minimalne odszkodowanie dla rapera
W ramach kontrataku Chance the Rapper oskarżył byłego menedżera o naruszenie obowiązków i działanie na własną korzyść kosztem kariery artysty.
Sąd przyznał mu rację, jednak zasądzone odszkodowanie wyniosło jedynie symboliczne 35 dolarów – co miało potwierdzić rację moralną, ale bez wskazania dużych strat finansowych.
„Lekcja dla branży muzycznej”
Prawnik Patem Corcorana skomentował wyrok słowami:
„Szanujemy decyzję ławy przysięgłych, ale przekaz dla menedżerów muzycznych jest jasny: wszystko trzeba mieć na piśmie.”
O co toczył się spór?
Strona menedżera argumentowała, że odegrał kluczową rolę w sukcesie rapera, w tym przy albumie Coloring Book, który zdobył trzy nagrody Grammy.
Z kolei obrona rapera twierdziła, że w późniejszych latach Corcoran miał zaniedbywać obowiązki i skupiać się na własnych projektach biznesowych.
Koniec wieloletniego konfliktu
Wyrok kończy wieloletni spór między obiema stronami, który trwał od 2020 roku. Dla Chance the Rapper oznacza to zamknięcie jednego z najbardziej napiętych rozdziałów w jego karierze.