CGM

Celine Dion cierpiała przez 17 lat, zanim usłyszała diagnozę. „Ledwo mogłam chodzić”

Celine Dion przez lata nie wiedziała, co jej dolega

2026.08.19

opublikował:

_Celine Dion 2026

Celine Dion przez blisko dwie dekady zmagała się z objawami, których przyczyny długo pozostawały niewyjaśnione. W nowym wywiadzie dla „Harper’s Bazaar” wokalistka ujawniła, że symptomy zespołu sztywnego człowieka (stiff-person syndrome, SPS) pojawiły się u niej aż 17 lat przed postawieniem właściwej diagnozy. Artystka opowiedziała również o leczeniu i przygotowaniach do powrotu na scenę.

Celine Dion przez lata nie wiedziała, co jej dolega

58-letnia Celine Dion usłyszała diagnozę dopiero w 2022 roku. Jak przyznała, wcześniej przez około 17 lat doświadczała symptomów, które stopniowo wpływały zarówno na jej codzienne życie, jak i możliwość występowania.

Przez długi czas lekarze nie byli w stanie jednoznacznie określić źródła problemów. Kiedy Dion nie mogła wystąpić, odwołanie koncertu tłumaczono czasem bardziej typowymi dolegliwościami, takimi jak infekcja zatok czy kaszel.

Za kulisami sytuacja miała być jednak znacznie poważniejsza. Według relacji wokalistki ból potrafił być tak silny, że miała problemy z chodzeniem. W pewnym okresie przyjmowała również wysokie dawki Valium, by móc funkcjonować.

Objawy szczególnie nasiliły się w okolicach pandemii COVID-19.

Diagnozę usłyszała dopiero w 2022 roku

W grudniu 2022 roku Celine Dion publicznie poinformowała, że zdiagnozowano u niej stiff-person syndrome. To rzadkie zaburzenie neurologiczne, którego objawami mogą być m.in. postępująca sztywność mięśni oraz bolesne skurcze.

W rozmowie z „Harper’s Bazaar” Dion podkreśliła, że jest to stan postępujący. Problemy zdrowotne sprawiły, że artystka znacznie ograniczyła swoją aktywność, a w maju 2023 roku odwołała pozostałe koncerty zaplanowane w ramach „Courage World Tour” na lata 2023 i 2024.

Piosenkarka zdecydowała się jednak mówić o swoich doświadczeniach publicznie. Jak wyjaśniła, czuje pewnego rodzaju zobowiązanie wobec ludzi, którzy wspierają ją od lat.

„Kupili bilety. Kupowali moje płyty. Dali mi ten luksus. Więc przynajmniej mogę im powiedzieć, że żyję” – powiedziała Dion.

Leczenie Celine Dion. Artystka intensywnie pracuje nad powrotem

Od momentu postawienia diagnozy Celine Dion przechodzi intensywne leczenie. Jak wynika z wywiadu, obejmuje ono m.in. farmakoterapię, fizjoterapię, terapię głosu oraz immunoterapię.

Skala jej problemów została pokazana także w dokumencie „I Am: Celine Dion” z 2024 roku. W jednej ze scen można było zobaczyć wyjątkowo trudny epizod, podczas którego ciało wokalistki zesztywniało, a ona nie była w stanie swobodnie się poruszać ani komunikować.

Dion przyznała, że pokazanie tak intymnych momentów nie było dla niej łatwe. Uznała jednak, że fani, którzy przez dekady wspierali jej karierę, zasługują na szczerość.

Celine Dion przygotowuje ciało do występów

Obecnie jednym z najważniejszych celów artystki jest odzyskanie jak największej kontroli nad własnym ciałem i poprawa kondycji fizycznej.

Jej plan ćwiczeń jest intensywny. Trzy razy w tygodniu odbywa 90-minutowe sesje pilatesu, a dwa razy w tygodniu ćwiczy balet. Wszystko ma pomóc jej przygotować się do ponownego regularnego występowania.

Powrót Dion na scenę rozpoczął się już wcześniej. Jednym z najbardziej symbolicznych momentów był jej występ podczas ceremonii otwarcia igrzysk olimpijskich w Paryżu w 2024 roku.

Teraz przed artystką znacznie większe wyzwanie. We wrześniu 2026 roku ma rozpocząć pięciotygodniową serię występów w Paryżu.

„W tym roku dostaję najlepszy prezent urodzinowy w moim życiu. Dostaję szansę, żeby was zobaczyć, żeby dla was wystąpić” – powiedziała wokalistka.

Po latach niepewności Celine Dion podkreśla, że chce przede wszystkim skupić się na życiu i wykorzystać możliwość ponownego spotkania z publicznością.

„Zamiast kwestionować życie, możesz nim żyć? Więc żyję swoim życiem. Żyję życiem” – podsumowała.