W kolejnej odsłonie serii – Ras i Ment XXL, czyli Rasmentalism. Wywiad z zespołem znajdziecie na Gazeta.pl .
Jeśli mielibyście nagrywać w innym duecie, z kim byście się zdecydowali podjąć współpracę.
Ment: Kuba Knap. Jego płyta była tą, której najwięcej słuchałem w ostatnim czasie z polskich rapowych produkcji. Nie rozkładam jej na żadne czynniki pierwsze, to jest płyta do słuchania i przedłużania…luzu. Mogę jej słuchać w furze, mogę gdy wycieram parapet z kurzu. Na tym polega dobra muzyka, chcesz jej słuchać zawsze.
Ras: [Z SoDrumaticiem byś chciał – Ment w tle]. Tak… Matheo nie znam, a to dla mnie ważny czynnik, gdy przychodzi do wspólnego tworzenia. Jednak patrząc tylko na jego pracę to Matheo, bo potrafi odlecieć, a ja to cenię.
Który z Waszych nielegali, mógłby być legalnym debiutem.
Ras: Dla mnie „Duże rzeczy” z W.E.N.A, gdyby udało uratować się brzmienie. Re-work „Dużych rzeczy” mógłby być legalny.
Czy ktoś się nie dograł na „Wyszli coś zjeść”.
Ras: Ten Typ Mes dostał propozycję udziału w utworze, w którym jest Sarius ostatecznie. Oczywiście nie dograł się nie ze swojej winy, tylko z naszej. My ten kawałek robiliśmy na koniec pracy nad płytą i zapraszając Piotrka, powiedziałem, że chciałbym mieć za tydzień gotowy numer. Gdyby ktoś do mnie wyszedł z taką propozycją to też bym się uśmiechnął. Bardzo się jednak cieszę, że jest tam Sarius.
Niewidzialna Nerka, czyli moda na sentyment do historii polskiego rapu.
Ment: Jesteśmy w okresie, gdzie po Niewidzialnej Nerce, pewne utwory się przypomniały, gdzie wszyscy wspominamy tą muzykę na której się wychowaliśmy, bo jakby nie patrzeć- starzejemy się chłopaku. W momencie nagrywania na tą płytę nie wiedziałem jak wielkie wydarzenie z tego wyniknie dla polskiej sceny. Niewidzialna Nerka się przeobraziła w coś bardzo ważnego dla polskiego hip hopu.
Wpływ Marka Dulewicza na brzmienie Rasmentalismu.
Ment: Marek perfekcyjnie dopełnia formalności i kontynuuje to o co mi chodzi. Doskonale się rozumiemy i czujemy. Nigdy nie zgrzytało, ekstra współpraca, polecam tego gostka.
Ras: Profesjonalista o ogromnej wiedzy i doświadczeniu.
Jak doszło do wysamplowania fragmentów pytań dziennikarza Jarosława Gugały, pochodzących z debaty prezydenckiej Bronisława Komorowskiego i Jarosława Kaczyńskiego, w antywojennym „Kilkaset kul od domu”.
Ment: Mi się wydaję, że wtedy była jakaś niepotrzebna wczuta. Nie byliśmy przecież zbyt antywojenni. Chcieliśmy za to zrobić kawałek w którym opowiadamy o wojnie z perspektywy żołnierza i tak też zrobiliśmy.
Utalentowana sekcja dęta, która koncertuje z Rasmentalismem.
Ras: Michał Tomaszczyk jest jednym z trzech muzyków grających w naszej koncertowej sekcji dętej. Projekt Albo Inaczej [gdzie Tomaszczyk aranżował na nowo utwory Kalibra 44 i Peji – przyp.red] otworzył na pewno jego nazwisko na świat hip-hopowy. Choć on sam pewnie nie narzekał na brak pracy, bo Michał bardzo wiele zaproszeń na różne projekty, nie mówiąc o swoich własnych.
Ment: Z kolei Rafał Gańko gra w zespole Warsaw Afrobeat Orchestra, który wydaję w tym samej wytwórni co Platinum Pied Piepers, czyli Ubiquity Records z Kalifornii. Dla mnie to jest coś. A Marcin Świderski ma genialne poczucie humoru (śmiech).
Nowa fala polskiej sceny klubowej.
Ment: Wydaję mi się, że zespoły typu XXANAXX, Małe Miasta, The Dumplings; ten cały oddolny ruch starający się uruchomić fajną klubową scenę, jak w Wielkiej Brytanii, pokazuję, że jest zapotrzebowanie na tego rodzaju brzmienia. Moim zdaniem jest jeszcze dużo miejsca na podobne zespoły. Ludzie są głodni polskiej, dobrze wyprodukowanej muzyki. Jesteśmy w najlepszym momencie świadomości i wykształcenia słuchaczy, bo muzyki jest tak dużo, że wielu umie rozróżnić, co jest wartościowe, a co nie. Słuchacz stał się wymagający i zorientowany w tym co się dzieje. Musimy uważać.
Ulubiony duet raper/producent w Polsce.
Ras: SoDrumatic i VNM.
Ment: Wiadomo.
Dlaczego bitów Menta nie słyszy się raczej poza Rasmentalismem.
M.: – Miałem być na płycie Włodiego, która tak Ci się podobała. Wysłałem parę propozycji, spotkaliśmy się parę razy, ale szło topornie. Włodi ma swoją wizję i tyle. Nie posiadam też paczek bitów, nie tworze do szuflady. Nie mam czasu, by usiąść przez tydzień i zajmować się wyłącznie produkcją. A bardzo bym chciał. Tak samo jak chciałbym mieć w końcu swoją solową płytę.
R.: – Ludzie nie potrafią nawijać do bitów Menta.
Brak darmowych i zajawkowych tworów (typu: remixy, mixtape’y, niepublikowane wcześniej utwory) od polskiej czółówki hip-hopowej.
Ras: Nikomu się nie chcę. Grzech podstawowy również jeśli o mnie chodzi. Nie mówię „nie” jeśli chodzi o spontaniczne akcję, choć wolę gdy wypływają one naturalnie, z prywatnych rozmów, a nie są to zaplanowane strategie. Akcja z Tede jest przykładem spontanicznej zajawki pt. „zróbmy coś”. Bit za który odpowiada Sir Michu jest na samplu z oryginału Volta.
Ment: A potem ja zrobię remix…
Ras: …i nie skończymy tej historii nigdy.