fot. mat. pras.
Thomas Bangalter, współzałożyciel Daft Punk, zabrał głos w sprawie coraz większego wykorzystania sztucznej inteligencji w muzyce. Francuski artysta przyznał, że nie wyobraża sobie korzystania z AI podczas tworzenia własnych utworów. Jego zdaniem technologia może prowadzić do pominięcia najważniejszego elementu pracy artysty – samego procesu twórczego.
Thomas Bangalter nie chce korzystać z AI podczas tworzenia muzyki
Thomas Bangalter został zapytany o wykorzystanie sztucznej inteligencji w procesie komponowania muzyki podczas rozmowy z Yana Peel, prezeską Chanel odpowiedzialną za obszar sztuki, kultury i dziedzictwa.
Artysta, który przez lata występował w Daft Punk w charakterystycznym wizerunku robota, zdecydowanie odrzucił pomysł wykorzystywania AI do tworzenia własnych materiałów.
Bangalter zwrócił uwagę, że sztuczna inteligencja skupia się przede wszystkim na efekcie końcowym. Dla niego natomiast najważniejsza jest droga prowadząca do powstania muzyki.
„To sposób na ominięcie procesu twórczego”
Muzyk uważa, że korzystanie z AI może być swego rodzaju skrótem pozwalającym szybciej osiągnąć oczekiwany rezultat. W jego ocenie oznacza to jednak rezygnację z tego, co w tworzeniu muzyki jest najbardziej wartościowe.
Bangalter podkreślił, że jego własny proces twórczy nie koncentruje się na samym rezultacie. Największe znaczenie mają dla niego spontaniczność, intuicja, eksperymentowanie oraz możliwość odkrywania nowych brzmień.
Według artysty właśnie ten etap pracy jest dla niego najbardziej fascynujący. Dlatego nie widzi powodu, aby korzystać z technologii, która miałaby pozwolić mu ominąć moment, w którym powstaje muzyka.
Coraz więcej artystów sprzeciwia się AI
Thomas Bangalter dołącza tym samym do rosnącego grona muzyków, którzy publicznie krytykują wykorzystanie sztucznej inteligencji w branży muzycznej.
Wśród artystów zabierających głos w tej sprawie znalazł się m.in. Jack Antonoff. Krytycznie o AI wypowiadała się również SZA, która zwróciła uwagę na wykorzystanie ponad 200 jej utworów do trenowania systemów sztucznej inteligencji.
Billy Corgan ze Smashing Pumpkins określił natomiast korzystanie z AI podczas pisania muzyki jako „pakt z diabłem”.
Sprzeciw wobec sztucznej inteligencji wyraziło również ponad 1000 artystów, którzy w 2025 roku wzięli udział w projekcie „Is This What We Want?”. Wśród nich znaleźli się m.in. Damon Albarn, Kate Bush i Annie Lennox. Celem inicjatywy było zwrócenie uwagi na zagrożenia związane z wykorzystywaniem twórczości artystów przez firmy rozwijające technologie AI.
AI zalewa platformy streamingowe
Dyskusja o sztucznej inteligencji w muzyce staje się coraz bardziej istotna również ze względu na gwałtowny wzrost liczby utworów generowanych przez AI.
Deezer poinformował, że materiały stworzone przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji stanowią już ponad połowę wszystkich codziennych uploadów na platformie. Oznacza to, że po raz pierwszy muzyka generowana przez AI miała przewyższyć liczbę nowych nagrań przygotowanych przez ludzi.
Platforma podjęła działania mające pomóc w identyfikowaniu utworów stworzonych całkowicie przez sztuczną inteligencję. Narzędzie opracowane przez Deezer ma wykrywać tego rodzaju muzykę na wielu platformach streamingowych.
Spotify i TIDAL również reagują
Do problemu AI-generated music odnoszą się także inne serwisy streamingowe.
TIDAL zapowiedział, że nie będzie wypłacał tantiem za muzykę stworzoną w całości przez sztuczną inteligencję. Z kolei Spotify podjęło działania przeciwko masowemu publikowaniu niskiej jakości materiałów oraz utworom wykorzystującym wizerunek i głos innych artystów.
Rozwój AI wywołuje również dyskusję dotyczącą praw autorskich. Jednym z najważniejszych pytań pozostaje to, czy firmy rozwijające generatory muzyczne mogą wykorzystywać istniejące nagrania do trenowania swoich modeli bez zgody ich właścicieli.
Suno przegrało sprawę dotyczącą praw autorskich
Jednym z najnowszych przykładów prawnych konsekwencji rozwoju AI jest sprawa generatora muzycznego Suno. Firma przegrała postępowanie dotyczące naruszenia praw autorskich.
Sąd uznał, że Suno bezprawnie pozyskiwało, przetwarzało i reprodukowało utwory reprezentowane przez niemiecką organizację licencyjną GEMA.
Decyzja oznacza konieczność wypłaty odszkodowania na rzecz GEMA. Orzeczenie może mieć również szersze znaczenie dla firm zajmujących się generowaniem muzyki przy wykorzystaniu sztucznej inteligencji.
Thomas Bangalter po rozpadzie Daft Punk rozwija karierę solową
Thomas Bangalter od kilku lat rozwija swoją działalność poza Daft Punk. Duet, który współtworzył z Guy-Manuelem de Homem-Christo, zakończył działalność w 2021 roku.
Francuski artysta coraz mocniej kieruje się w stronę muzyki orkiestrowej. W czerwcu wydał album „Mirage”, który powstał jako muzyka towarzysząca baletowi o tym samym tytule.
Bangalter wypowiadał się również na temat możliwości ponownego połączenia Daft Punk. Na razie jednak nie ma informacji, które wskazywałyby na rychły powrót słynnego francuskiego duetu.