The Game zabrał głos w sprawie swoich relacji z Drake’em, Kendrickiem Lamarem i ekipą TDE. Po premierze albumu „The Documentary III” część fanów zaczęła interpretować jego wersy oraz obecność Drake’a jako opowiedzenie się po jednej ze stron głośnego konfliktu. Raper z Compton przekonuje jednak, że chodzi przede wszystkim o lojalność wobec ludzi, z którymi od lat utrzymuje relacje.
„The Documentary III” wywołało sporo dyskusji jeszcze przed premierą. Jednym z najczęściej komentowanych elementów projektu był udział Drake’a, a także wersy odczytywane jako odniesienia do jego konfliktu z Kendrickiem Lamarem.
Podczas imprezy premierowej The Game postanowił odnieść się do tych spekulacji.
The Game o Kendricku: „Pokazałem mu tylko miłość”
Raper przypomniał, że wspierał Kendricka Lamara jeszcze na wcześniejszym etapie jego kariery. Mówił o wspólnych trasach i pomocy, jakiej udzielał artyście z Compton, zanim ten stał się jedną z największych gwiazd światowego rapu.
„Umieszczałem Kendricka w miejscach, w których sam chciałem się znaleźć. Nie oczekiwałem niczego w zamian.”
The Game podkreślił również swoją wieloletnią relację z Anthonym „Top Dawg” Tiffithem, założycielem Top Dawg Entertainment. Według rapera ich znajomość była na tyle bliska, że Top Dawg miał w przeszłości proponować mu nawet udział w TDE.
Jednocześnie Game zaznaczył, że obecnie ma problem z bezpośrednim kontaktem z Kendrickiem.
„Dałem Kendrickowi miejsce na jego pierwszym mixtapie, zabrałem go w trasę, okazywałem mu tylko miłość. Ale nie mogę się z nim skontaktować.”
Raper zapewnił jednak, że nie oznacza to konfliktu.
Dlaczego The Game pozostaje lojalny wobec Drake’a?
The Game sporo miejsca poświęcił również Drake’owi. Jak tłumaczył, ich relacja zaczęła się wiele lat temu, jeszcze na początku kariery Kanadyjczyka.
Drake pojawiał się na wcześniejszych wydawnictwach Game’a, a ich znajomość z czasem miała wykroczyć poza muzykę.
„Nie odwracam się od swoich przyjaciół.”
Raper podał także przykład dotyczący swoich dzieci. Jak powiedział, gdy Drake koncertuje w mieście i jego dzieci chcą pojawić się na występie, Kanadyjczyk dba o nie oraz ich znajomych.
„Nie mogę odwrócić się od kogoś, kto zachowuje się wobec mnie w ten sposób.”
Game zaznaczył jednocześnie, że nie chce, aby Kendrick Lamar czy Top Dawg odbierali jego relację z Drake’em jako działanie przeciwko nim.
„Byłem lojalny wobec was i jestem lojalny wobec niego”
To właśnie lojalność była głównym motywem wypowiedzi The Game’a.
Raper wyjaśnił, że skoro przez lata był blisko z Kendrickiem i TDE, nie zamierza tego przekreślać. Jednocześnie nie widzi powodu, aby zerwać wieloletnią znajomość z Drake’em tylko dlatego, że obaj raperzy znaleźli się po przeciwnych stronach jednego z największych beefów ostatnich lat.
„Byłem prawdziwy wobec was i jestem prawdziwy wobec niego.”
W ten sposób The Game próbuje dystansować się od interpretacji, według których nagranie z Drake’em na „The Documentary III” automatycznie oznacza konflikt z Kendrickiem.
The Game wspomina również Nipseya Hussle’a i Dr. Dre
Podczas wypowiedzi raper wrócił również do swojej relacji z Nipseyem Hussle’em. Twierdził, że w przeszłości był gotowy nawet wejść w konflikt z własnym otoczeniem, aby zabrać Nipseya w trasę koncertową i pomóc mu w rozwoju kariery.
Dziś – jak przyznał – ma problem ze skontaktowaniem się z bratem zmarłego rapera, Blacc Samem.
Wspomniał też Dr. Dre, określając ich relację jako specyficzne braterstwo, w którym mimo różnych momentów obie strony wiedzą, na czym stoją.
„The Documentary III” ponownie rozpala dyskusję wokół Kendricka i Drake’a
Nowy album The Game’a pojawił się w momencie, gdy każda wypowiedź dotycząca Drake’a i Kendricka Lamara jest dokładnie analizowana przez fanów.
Szczególnie dużo emocji wywołał numer „No Brakes” z Drake’em. W połączeniu z wcześniejszymi wypowiedziami Game’a część słuchaczy odebrała utwór jako jasne wskazanie strony w konflikcie.
Sam raper próbuje jednak przedstawiać sytuację inaczej: jego zdaniem wspieranie Drake’a nie musi oznaczać ataku na Kendricka. The Game przekonuje, że chce pozostać lojalny wobec obu stron i nie pozwolić, aby cudzy konflikt zadecydował o jego prywatnych relacjach.