Na profilu D4vd w serwisie Spotify niespodziewanie pojawił się nowy utwór zatytułowany „MARCESCENCE”. Nagranie było dostępne zaledwie przez około osiem godzin, po czym zostało usunięte. Do tej pory nie wiadomo, kto odpowiada za jego publikację ani czy sam artysta miał z nią jakikolwiek związek.
Utwór szybko zniknął ze Spotify
Według dostępnych informacji piosenka pojawiła się na Spotify wraz z okładką przedstawiającą D4vd robiącego zdjęcie w lustrze. W serwisie miał być dostępny również teledysk, który później został zarchiwizowany.
Nagranie nie jest już możliwe do odtworzenia na platformie, a Spotify nie wydało oficjalnego komunikatu wyjaśniającego okoliczności jego publikacji i usunięcia.
Teledysk trafił na YouTube
Choć materiał został usunięty ze Spotify, na YouTubem pojawiła się kopia. Nadal jednak nie ma potwierdzenia, czy materiał został udostępniony za zgodą artysty lub jego przedstawicieli.
D4vd pozostaje w areszcie
Sprawa wzbudza dodatkowe zainteresowanie, ponieważ D4vd przebywa obecnie w areszcie i oczekuje na proces w związku z poważnymi zarzutami dotyczącymi śmierci 14-letniej Celeste Rivas.
Prokuratura twierdzi, że do przestępstwa miało dojść w ubiegłym roku. Według śledczych motywem mogła być groźba ujawnienia przez nastolatkę informacji dotyczących ich relacji. Artysta nie przyznaje się do winy i przed sądem złożył oświadczenie o niewinności.
Wiele pytań pozostaje bez odpowiedzi
Nie wiadomo, kiedy utwór został przesłany do Spotify ani kto odpowiada za jego publikację. Nie potwierdzono również, czy materiał został nagrany wcześniej przez D4vd, czy też pojawił się na platformie bez jego wiedzy.
Do czasu oficjalnych wyjaśnień okoliczności tej tajemniczej premiery pozostają nieznane.